Phi! Deicide i Kostrzewski ;]
Wiara
ahaaa no moonlight ma kilka naprawde dobrych piosenek w tym temacie ;] np cala plyta meren re. no i moj ulubiony kawalek - modlitwa o zmilowanie
Hm, jeszcze się z ich twórczością nie zapoznałam dokładniej... trza nadrobić straty - dobra, ale to juz offtop.
Fakt faktem. Wydaje mi się właśnie, iż większość z tych tak zwanych 'satanów', czyli ludzi, których babcie nie widzą w kościele co niedziela i gadają nie odsunęła się od Boga. Odsunęła się bardziej od Kościoła, który dba o własne (księży) dobro... Zapytany kolega, dlaczego idzie na księdza odpowiada "Bo będę miał kase, samochody, miejsce do spania a i kobieta się znajdzie". Jak Kościół może nazywać nas wszystkich wspólnotą, skoro taki ksiądz z powołania to rzadkość, a przyznam poznałam takich kilku. Każdy człowiek wierzy po swojemu. Gdzie w tym wolna wola i radość, chęci ze 'zbliżenia' z Bogiem, kiedy zostajemy zmuszani do chodzenia do kościoła. Jak ide, to ma być to moja decyzja, ja tego mam chcieć a nie zostać zmuszoną. Mama powiedziała mi, że na tym to polega, że Trzeba. No to coś tu jest nie tak... Byłam wychowana na osobę wierzącą, ale od dziecka było tak, że nie było pewności, czy to wszystko to nie zwykła bujda... Z jednej strony wiem, że Bóg istnieje, ale z drugiej... Cóż. A skoro istnieje Bóg, istnieje to wszystko co się z nim wiąże, anioły, upadłe anioły, piekło... Kwestia tego jak kto co postrzega i jak przyjmuje. Ani nie odsunęłam się od Boga, ani gorliwie nie rzekam co rano paciorka. Uznaje święta, wiem, kiedy grzesze i źle mi z tym, dzieci będę wychowywać w wierze katolickiej, chrześcijańskiej, ale nie chce do niczego zmuszać. Dziecko ma poznać i zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, a nie od małego wiedzieć jedno "kościół to obowiązek"...
Mnie osobiści odraża fanatyzm niektórych na temat kościoła, dla mnie to przeginanie, narzucanie wiary. owszem zdarza mi sie pojsc do koscioła odświętnie ale to tylko ze wzgledu na atmosfere tak to nie chodze bo msze sa nudne, może gdyby było cos ciekawego to bym chodziła częściej. nie robie z siebie pseudosatanistki ani nic, wole byc bezstronna.
Wszystkim „pseudo wierzącym” radzę lekturę książki C. S. Lewisa - „ Listy starego Diabła do Młodego”. Pozycja do przyswojenia nie łatwa, ale idealnie obrazuje naturę dzisiejszego chrześcijanina. Znajdziecie tam wiele objaśnień dotyczących tych „złych” księży, monotonności obrządku kościelnego i ogólnie... istoty wiary chrześcijańskiej. Ba, nawet ateiście wyda się całkiem ciekawą pozycją filozoficzną.
Ze względu na atmosferę, hę? A jak sądzisz... czym ona jest budowana?
A jak sądzisz.. do kościoła z zamierzenia chodzi sie dla siebie, czy dla Boga? ( już nawet nie wspomne o rozrywce ;/) Mi zawsze tłumaczono, że idę tam jak do rodziny w gości ;] Czyli dla podtrzymania więzi...
Już lepiej w ogóle daj sobie spokój z instytucją kościelną, bo obrażasz tych, którzy w ogóle starają się podtrzymywać w jakiś tam sposób swoją wiarę na normalnym poziomie ;/
zdarza mi sie pojsc do koscioła odświętnie ale to tylko ze wzgledu na atmosfere
Ze względu na atmosferę, hę? A jak sądzisz... czym ona jest budowana?
tak to nie chodze bo msze sa nudne, może gdyby było cos ciekawego to bym chodziła częściej.
A jak sądzisz.. do kościoła z zamierzenia chodzi sie dla siebie, czy dla Boga? ( już nawet nie wspomne o rozrywce ;/) Mi zawsze tłumaczono, że idę tam jak do rodziny w gości ;] Czyli dla podtrzymania więzi...
Już lepiej w ogóle daj sobie spokój z instytucją kościelną, bo obrażasz tych, którzy w ogóle starają się podtrzymywać w jakiś tam sposób swoją wiarę na normalnym poziomie ;/
Zgadzam się z koleżanką wyżej.. do kościoła nie chodzi się dla rozrywki.. jeśli już tam idziesz to powinieneś wiedzieć po co i w jakim celu.. jeśli tego nie wiesz świadczy to tylko o tym jaka jest Twoja wiara :)
Ja wierzę zawzięcie w Boga i żadna muzyka, nawet ta najcięższa i czasami nazywana satanistyczną nie oddali mnie od niego. Tak jak nie którzy z was nie podzielam rzeczy które są w kościele, bo czasem są naprawdę idiotyczne i bezsensowne. Ale wiara jest taka sama. Bez względu na wszystko.
zgadzam si ę
Jestem ateistą nie wieze w nic moim zdanie na wszystko są wytłumaczenia logiczne ...
Ja wierzę w Latającego Potwora Spaghetti (FSM)
Dlaczego nie wierzę w Boga? Z tych samych powodów dzięki którym wierzą w FSM.
A tak serio, to nie wiem czy wierzę.... Coś chyba jest. Tylko pytanie co?
Tu powyżej mnie Drodi666 pisze, że Kościół to wymysł człowieka. też tak uważałam.... Jednakże w Biblii Jezus kazał nauczać Apostołom... Tyle ze to on ich wyznaczył, a obecnie trza czuć powołanie.
I co się dzieje z takim człowiekiem który czuje to powołanie i pójdzie do seminarium? Wciskają jakieś kity do głowy i każą to głosić na mszy...
Podobno prawda jest w Biblii....
Tylko czy komukolwiek udało się ją poprawieni odczytać?
Dlaczego nie wierzę w Boga? Z tych samych powodów dzięki którym wierzą w FSM.
A tak serio, to nie wiem czy wierzę.... Coś chyba jest. Tylko pytanie co?
Tu powyżej mnie Drodi666 pisze, że Kościół to wymysł człowieka. też tak uważałam.... Jednakże w Biblii Jezus kazał nauczać Apostołom... Tyle ze to on ich wyznaczył, a obecnie trza czuć powołanie.
I co się dzieje z takim człowiekiem który czuje to powołanie i pójdzie do seminarium? Wciskają jakieś kity do głowy i każą to głosić na mszy...
Podobno prawda jest w Biblii....
Tylko czy komukolwiek udało się ją poprawieni odczytać?
hmm... wg mnie nie ma Boga czemu?
gdyby był nie pozwolił by na cierpienie swioch dzieci
a jednak tysiace dzieci w Afryce umiera z głodu...
to czemu nie walnie cudu jak kiedyś jak manna z nieba leciała?
a kościół? yhym tylko 40% chrześcijan co niedziele zapie rdala do kościola a reszta na to leje ciepłym moczem więc zostawie ten wąt
gdyby był nie pozwolił by na cierpienie swioch dzieci
a jednak tysiace dzieci w Afryce umiera z głodu...
to czemu nie walnie cudu jak kiedyś jak manna z nieba leciała?
a kościół? yhym tylko 40% chrześcijan co niedziele zapie rdala do kościola a reszta na to leje ciepłym moczem więc zostawie ten wąt
gdyby był nie pozwolił by na cierpienie swioch dzieci
a jednak tysiace dzieci w Afryce umiera z głodu...
to czemu nie walnie cudu jak kiedyś jak manna z nieba leciała?
Hah, może właśnie dla Pani powyżej dla przykładu nędzy i tego, jak mogłoby być... by doceniła to, co ma ;]
No ale dobra...
Co do tej „cudownej manny” dzisiaj nikt stuprocentowej pewności nie ma :)
Na dzień obecny cuda mają odbywać się za pośrednictwem człowieka – wolontariat i te sprawy.. jak to się już tam odbywa, nie wiem. W każdym razie to głównie misje chrześcijańskie działają coś w tym kierunku, dlatego śmiem zauważyć... że bóg ( czy jako wymysł świadomości ludzkiej czy też jakaś rzeczywista siła ) w jakimś tam stopniu pomaga potrzebującym.
No i patrząc realnie.. czy gdyby nagle pewna grupa potrzebujących doświadczyła wspomnianego przez koleżankę powyżej cudu, nie wyrządziłoby to więcej niesprawiedliwości i chaosu na świecie? „ Czemu oni dostali, a ja nie?”
Nie wspominając już o tym, ze jednym z głównych napędów wiary chrześcijańskiej powinno być cierpienie w imię bliźniego. W zamierzeniu bożym ponoć, to człowiek ma reprezentować boga na ziemi – jeśli ty nie pomagasz, również jesteś winny ;]
Śmieszą mnie ciągłe najazdy na instytucję kościelną ludzi, których jedynymi argumentami są Maybach ojca R. Oraz zwyrodniały katecheta. Słabi jesteście, skoro tylko z tego lub tego powodu ( ew. Obojgu ) porzuciliście własne zasady wpajane wam od dziecka. Wiara idzie w parze z Kościołem – taka to już prawda. Jednak zapamiętajcie – czy dajecie na tacę to już tylko Wasza indywidualna decyzja – nie musicie! Ksiądz ma obowiązek udzielić Ci sakramentu bez jakiejkolwiek zapłaty.. ludzie o tym zapominają i sami wpędzają się w rolę wyłudzanych ofiar ;/
Co do pieniędzy przeznaczanych na konto RM przez starsze osoby.. phi! ( to naprawdę skrajne przypadki ) Tym ludziom niewiele pozostało już w życiu i topią swoją uwagę, smutki właśnie w tej stacji. Nie podoba się? Proszę bardzo! Dajcie im alternatywę, cel w życiu a nie okrzykujcie ofiarami kościoła ;/ Tym bardziej swoim powodem odejścia od niego!
Chrześcijaństwo jest pewnym zbiorem zasad, nie łatwych do przestrzegania... jeśli już podejmujecie się nazywać siebie „ chrześcijaninem” nie możecie opuścić sobie kilku drobnych punkcików.
Wierzący niepraktykujący – nazwijcie sie po imieniu – LENIE ŚMIERDZĄCE ;]
Oddałaś sedno sprawy! Jeśli wszyscy na tym świecie mieliby tyle oleju w głowie żeby napisać coś takiego to by nie było wojen o.O
spaliłem... oczywiście to powyżej napisała catselene, przepraszam za błędy, więcej grzechów nie pamiętam, za żadne nie żałuje...
Dlaczego?
Tak zostałam wychowana. I doszłam do wniosku, że jest mi z tym dobrze, więc tego nie zmieniam.
Niby jestem ochrzczona, bo ojciec był katolikiem. Później uparł się na komunię (nie wiem jak to załatwił, nie wnikam, bo ja takie akcje na religii wyprawiałam, że szok). ale od kiedy nie ma jego, nie ma też miejsca na obrządki religijne w moim życiu.
Co wpłynęło na Waszą decyzję?
Na szczęście na mnie nikt nie wpływa. Gdybym zaczęła chodzić do kościoła/jakiegoś zboru itp. nie byłoby to u mnie w domu źle widziane. A zdaniem nauczycieli w szkole czy dalszej rodziny się nie przejmuję.
W jaki sposób odsunęliście się od kościoła?
Już w podstawówce, chyba w pierwszej, czy drugiej kl., była taka sytuacja, że o coś dość kontrowersyjnego się spytałam, a ksiądz chciał mi za to walnąć. To ja krzyknęłam, że powiem mamie, a on na to, że pójdę do piekła.
Ohyda... od tej pory z kościołem (jako instytucją) nie chcę mieć zupełnie NIC wspólbnego.
Tak zostałam wychowana. I doszłam do wniosku, że jest mi z tym dobrze, więc tego nie zmieniam.
Niby jestem ochrzczona, bo ojciec był katolikiem. Później uparł się na komunię (nie wiem jak to załatwił, nie wnikam, bo ja takie akcje na religii wyprawiałam, że szok). ale od kiedy nie ma jego, nie ma też miejsca na obrządki religijne w moim życiu.
Co wpłynęło na Waszą decyzję?
Na szczęście na mnie nikt nie wpływa. Gdybym zaczęła chodzić do kościoła/jakiegoś zboru itp. nie byłoby to u mnie w domu źle widziane. A zdaniem nauczycieli w szkole czy dalszej rodziny się nie przejmuję.
W jaki sposób odsunęliście się od kościoła?
Już w podstawówce, chyba w pierwszej, czy drugiej kl., była taka sytuacja, że o coś dość kontrowersyjnego się spytałam, a ksiądz chciał mi za to walnąć. To ja krzyknęłam, że powiem mamie, a on na to, że pójdę do piekła.
Ohyda... od tej pory z kościołem (jako instytucją) nie chcę mieć zupełnie NIC wspólbnego.
hehe...wzruszłem się ..:))))))
Codziennie ktoś krzyknie do mnie Ave Satan albo coś w tym stylu... Problem ten dotyczy większości, jeśli nie wszystkich, gothów... Jestem wierzący, co niedzielę chodzę do kościoła... Raz, to było dawno, może z 2 lata temu, mieliśmy wycieczkę szkolną do jakiegoś kościoła... Nie wpuścli mnie... Dlaczego...? Bo, jak to ładnie powiedzieli, nie wyglądam stosownie... Miałem wtedy obrożę i 2 pieszczochy... Schowałem je, głupszemu trzeba ustąpić pomyślałem... Dalej nie wpuścili... Powód...? Fryzura... Miałem długie włosy... Jak to dzisiejsza młodzież mówi - żal...
jestem ateistą z wyboru. choć cała szkoła uważa mnie za szatanistę -.-
denerwuje mnie to że dorośli którzy skończyli jedną szkołę więcej uważają że jestem głupi i naiwny w tym co mówię. Chu.j im w dupe. i Temu syjońskiemu podżegaczowi.
denerwuje mnie to że dorośli którzy skończyli jedną szkołę więcej uważają że jestem głupi i naiwny w tym co mówię. Chu.j im w dupe. i Temu syjońskiemu podżegaczowi.
Aby dodać post, musisz się zalogować.