MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Już jutro Manchester United zmierzy się na wyjeździe z Portsmouth w ramach rozgrywek Premier League. - Drużyny, w których niedawno doszło do zmiany menedżera, zawsze są bardzo groźne - zdradził sir Alex Ferguson.

Nowym szkoleniowcem Portsmouth został Avram Grant, który zastąpił Paula Harta. Wobec tego można się spodziewać, że po zmianie trenera zawodnicy "Pompey" będą dodatkowo zmotywowani. Co więcej, Portsmouth zdobyło aż 10 punktów w ostatnich 6 meczach z Manchesterem United na własnym stadionie.

- Nie ma tam łatwych spotkań - przyznał doświadczony menedżer. - Oczywiście, mają nowego menedżera, więc każdy jest w stanie sobie wyobrazić, czego można spodziewać się ze strony takiej drużyny. Nie możemy również zapomnieć o wspaniałej atmosferze panującej na stadionie Fratton Park. Jest to wspaniały obiekt piłkarski. Z drugiej strony, musimy sobie poradzić z tym. To będzie bardzo trudny mecz dla nas.

Grant jest dobrym przyjacielem Sir Alexa. Obaj panowie są w stałym kontakcie od momentu, gdy Izraelczyk został zwolniony z Chelsea. Grant i Ferguson po raz ostatni zmierzyli się ze sobą w wielkim finale Ligi Mistrzów, który został rozegrany w maju 2008 roku w Moskwie. Przypomnijmy, że "Czerwone Diabły" pokonały po rzutach karnych "The Blues" i zdobyły upragniony puchar.

- Wszyscy znają bardzo dobrze Avrama z czasów, gdy prowadził jeszcze Chelsea. Jest bardzo doświadczony i jestem pewny, że zostanie dobrze przyjęty przez piłkarzy. Często ze sobą rozmawiamy i jest bardzo szczęśliwy, że znów będzie menedżerem. Z drugiej strony, czeka go bardzo trudne zadanie, ponieważ kiedy twój zespół jest na ostatnim miejscu w tabeli, to niełatwo jest wyjść z takiej sytuacji. Jednakże, jest w stanie poradzić sobie z tym.

Szkot zapewnił również, że z całą pewnością nie zlekceważy Portsmouth.

- Mają w składzie kilku bardzo dobrych piłkarzy. Obejrzałem kilka ich spotkań i mówiąc szczerze, powinni być wyżej w tabeli. Jakkolwiek, zajmują obecnie ostatnie miejsce w lidze, więc właściciele klubu musieli jakoś zareagować. Po prostu nie lubią, kiedy ich zespół zamyka tabelę. To zawsze jest bardzo niebezpieczna sytuacja.

- Kiedy zajmujesz trzecie lub czwarte miejsce od końca, to właściciele mogą mieć jeszcze nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jednakże, jeżeli jesteś na samym dnie, to zaczynają się martwić, ponieważ nie wiedzą, gdzie ich klub zagra w przyszłym sezonie. W takiej sytuacji bardzo często dochodzi do zmiany menedżera - zakończył Ferguson.

Lubisz to?

 

Nemanja Vidić usłyszał, że nie ma co liczyć na nowy kontrakt, wygasający w 2011 roku. W Barcelonie alarm. "Katalończycy" wykorzystają szansę i sprowadzą serbskiego obrońcę już w lecie?

Zawodnik "Czerwonych Diabłów" myślał o nowej umowie z klubem z Old Trafford. Do końca obowiązującego kontraktu pozostały dwa lata, Vidić zarabia
70 tysięcy funtów tygodniowo.

W najbliższym czasie obrońca nie ma szans na nowy kontrakt. Mógłby na niego liczyć na rok przed zakończeniem obecnego. W przeszłości wszyscy piłkarze mieli renegocjowane umowy dwa lata przed ich zakończeniem. Klub nie chciał ryzykować, by w ostatnich miesiącach trwania umowy najważniejsi piłkarze rozmawiali z innymi drużynami. Obecny właściciel United
nie zamierza iść tą drogą.

Vidić, który w styczniu 2006 roku trafił do Manchesteru ze Spartaka Moskwa za 7 milionów funtów, miał nadzieję na zarobki w okolicach 100 tysięcy funtów tygodniowo. Na razie może o tym zapomnieć.

- Jestem tu szczęśliwy. Zobaczymy, co się wydarzy. Nie chcę rozmawiać o mojej przyszłości - mówi piłkarz, o którym od kilku miesięcy myślą działacze Barcelony. Nie udało się w ostatnim okienku transferowym, uda się w lecie 2010?

 

AKTYWNOŚĆ - 177 MIEJSCE (- 3)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
AHA :> A Vidić i tak nasz :>
27 listopada 2009
konto usunięte
A niech sobie czyhają, bo i tak obejdą się smakiem :p
27 listopada 2009

 

Menedżer Manchesteru United, Sir Alex Ferguson przyznał, że jego podopieczny, Wes Brown jest obecnie najlepszym angielskim defensorem i wciąż podnosi swoje umiejętności.


Szkocki szkoleniowiec skomentował w ten sposób udane występy 30-letniego piłkarza, który pod nieobecność Rio Ferdinanda, Johna O'Shea czy Jonny'ego Evansa świetnie spisuje się na środku defensywy wraz z Nemanją Vidiciem.


- Brown i Vidić byli fantastyczni w ostatnich meczach. Skłania mnie to do refleksji, że jeśli Wes jest w pełni zdrowy, nie ma od niego lepszych obrońców w kraju - stwierdził Ferguson.

 

- Teraz widać, że jest znakomicie przygotowany i z okresem czasu staje się coraz lepszy.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Jest dobry bez dwóch zdań!
27 listopada 2009
konto usunięte
No coś w tym jest, ale ja bym się jednak kłóciła :p
27 listopada 2009

 

Nie wiem, czy John O'Shea oraz Jonny Evans zagrają w sobotnim pojedynku z Portsmouth - zdradził sir Alex Ferguson na przedmeczowej konferencji prasowej. W związku z powyższym parę stoperów stworzą Wes Brown oraz Nemanja Vidić.

Z kolei, na lewej obronie zagra najprawdopodobniej Patrice Evra, a po przeciwnej stronie boiska może wystąpić zarówno Gary Neville jak i Rafael da Silva.

- Nasze problemy nadal są związane z Johnem O'Shea oraz Jonnym Evansem - przyznał doświadczony menedżer. - Występ obu tych zawodników w sobotę stoi pod znakiem zapytania. Wobec tego musimy wykorzystać tych defensorów, którzy nie mają problemów z kontuzjami. Gary Neville oraz Rafael są zdrowi. Do składu wróci również Patrice Evra. Co więcej, jestem bardzo zadowolony z postawy Wesa Browna oraz Nemanji Vidicia. W ostatnich spotkaniach byli fantastyczni.

- Już wielokrotnie powtarzałem, że jeżeli Wes jest zdrowy, to jest jednym z najlepszych obrońców w Anglii. Jego współpraca z Vidiciem wygląda wspaniale. Dzięki temu jesteśmy spokojni o naszą obronę. Obaj są świetnymi oraz bardzo doświadczonymi obrońcami.

Szkot dodał również, że rehabilitacja Rio Ferdinanda przebiega prawidłowo.

- Rio powoli powraca do zdrowia. Wprawdzie poczynił znaczące postępy, ale ciężko jest wyleczyć kontuzję pleców. Czasami sama natura musi ci w tym pomóc. Nie możemy się doczekać jego powrotu do gry - zakończył Ferguson.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Nie jest tragicznie :> Niech się leczą! ;p
27 listopada 2009
konto usunięte
kurde tych naszych kontuzji to ja mam już dość... Mają być już wszyscy zdrowi :D O! hehehe :p
27 listopada 2009

Sędziowie! Nie możecie złapać oddechu? Jesteście na skraju wyczerpania? Czy czujecie, że gra toczy się obok was? Zawsze na środku boiska kiedy to w polu karnym emocje sięgają zenitu? Teraz możesz coś na to poradzić. Będąc sędzią zawsze chciałeś dołączyć do Przyspieszonego Programu Kondycyjnego dla Arbitrów Sir Alexa Fergusona, który ujrzał światło dzienne zeszłego tygodnia podczas przesłuchań dyscyplinarnych.

Oparta na sprawdzonych metodach stosowanych między innymi przez Kanadyjskie Siły Lotnicze i Al-Kaidę, łącząc ze sobą tradycyjne nauki mistrzów starożytnych sztuk walki z działaniem odpowiednich leków, Program Kondycyjny Fergusona błyskawicznie sprawi, że będziesz działał niezawodnie jak maszyna parowa i sędziował pewnie przez pełne 90 minut. A nawet 96 minut, jeśli będzie to Manchester City na Old Trafford.

  

Pożegnaj się z męczącymi sprintami za długimi piłkami i bezczelnym łapaniem oddechu "robiąc notatki". Powitać możesz z kolei pochlebne sprawozdania prasowe i mięśnie klaty, których widzowie zgromadzeni na trybunach będą mogli niemal dotknąć. Wywołuj zazdrość u kolegów po fachu, swoją kondycją doprowadzaj do szału wszystkich menedżerów i już nigdy nie czuj się malutki podczas spotkań które prowadzisz.

 

Program można łatwo dostosować do osobistego harmonogramu zajęć, gdyż wymaga poświęcenia jedynie sześciu godzin dziennie, do tego nie potrzeba prawie żadnych inwestycji jeśli chodzi o drogi, skomplikowany i tak naprawdę mało istotny sprzęt, dzięki czemu ten uznany program jest odpowiedni dla elity sędziowskiej. Tak, nawet dla pana, Alanie Wiley. Dołącz do nas już teraz i nabierz sprawności przed świątecznym, napiętym terminarzem. Sir Alex Ferguson gwarantuje ci to osobiście.

 

Ćwiczenie pierwsze: unoszenie kontenera na odpady :D


Połóż się pod kontenerem. Unoś go rękoma, powtarzając 400 razy podczas jednorazowej dziennej sesji treningowej. Następnie podbiegnij pod jakieś wzgórze. Jest to idealna zaprawa dla układu krążenia. Pozytywnie wpływa na objętość bicepsów i wzrost siły górnych partii ciała. Już po miesiącu ćwiczeń będziesz napakowany na maxa mówiąc: "Spróbuj teraz się na mnie wydrzeć, Fletcher".

 

Ćwiczenie drugie: wypychanie nogami kontenera na odpady :D


Ponownie połóż się pod kontenerem - również będziesz go podnosił, jednak teraz przy pomocy swoich stóp. Dla rozluźnienia po wysiłku możesz wepchnąć kontener na pobliskie wzgórze. Wspaniałe ćwiczenie dla mięśni pleców i ud, przydatne także jeśli chcesz nadążyć za błyskawicznie rozwijającymi się akcjami, nawet tymi w wykonaniu Arsenalu. Dodatkowym atutem jest to, że ćwiczenie to generuje sylwetkę która mówi: "Słuchaj, Bellamy, możemy dokończyć tę rozmowę później w tunelu, jeśli tylko chcesz, ty cieniasie". W odpowiedzi usłyszysz: "Karny?! Dlaczego? Dobrze, skoro ty tak twierdzisz..."

 

Ćwiczenie trzecie: rzuty kontenerem na odpady :D


Przerzuć kontener na drugą stroną ulicy. Następnie przerzuć go z powrotem. Docelowo minimum 20 powtórzeń dla tego ćwiczenia, zwiększając stopniowo tę ilość do 75 pod koniec pierwszego tygodnia treningu. Kolejną częścią ćwiczenia jest wbiegnięcie na wzgórze niosąc kontener na plecach. To naprawdę rozwija mięśnie tułowia i powiększa klatę. Faktem jest, że w ciągu dwóch tygodni twoja głowa powinna zacząć wyglądać jak groszek na szczycie sterty bali drewna. Co jest oczywiście świetną wiadomością, bo to gwarantuje brak sprzeczek, prawda? Prawda.


Ćwiczenie czwarte: przeciąganie samochodu :D


Przymocuj linę do przedniego zderzaka twojego Forda Mondeo. Drugi koniec przewiąż wokół pasa. Wyrusz w drogę o 17:30, kiedy zaczyna się mecz Blackburn. Ćwiczenie dobre na mięśnie ud, zwiększające pojemność płuc i robiące z ciebie zupełnie zatwardziałego chama. Sir Alex mawia: "Pamiętaj, ból jest konieczny, cierpienie opcjonalne".

 

Dieta Sir Alexa Fergusona oparta na selerze, benzynie i sterydach jest istotna, więc w dniu meczu zrób sobie przerwę od ćwiczeń i zacznij dzień od śniadania z warzywnej papki i skruszonych polepszaczy osiągów, starannie zmieszanych z porcją paliwa bezołowiowego i szczyptą soli do zmywarek. Pobudza krążenie krwi, ale tylko w formie napoju. Nie jest to do końca legalne, ale nic ci za to nie zrobią. Jesteś sędzią! (Uwaga: nie stosować w okresie ciąży. Wywołuje silnie dostrzegalny efekt sześciopaku tak kochany przez menedżerów, choć nie koniecznie na brzuchu. Skonsultuj się z lekarzem jeśli masz pewne wątpliwości lub jeśli mięśnie zaczną pojawiać się na twym czole lub stopie.)

 

Po zakończonym Programie Kondycyjnym i systematycznym uzupełnianiu braku kondycji przed każdym sezonem i każdą kolejką, już nigdy nie padniesz ofiarą wyzwisk i obelg ze strony któregokolwiek z menedżerów. Ale jeśli chodzi o Sir Alexa, to tego nie można zagwarantować.

Lubisz to?
konto usunięte
heh ale i tak ćwiczenia z koszami na odpady wymiatają :D
27 listopada 2009
konto usunięte
Ostatnie zdanie wymiata xD nie no on jest nieobliczalny! :>
27 listopada 2009

Gabriel Obertan od momentu transferu do Manchesteru United jest nieustannie porównywany do Cristiano Ronaldo. Francuz swoimi dotychczasowymi występami rozbudził u kibiców nadzieję na stanie się w przyszłości zawodnikiem pokroju Portugalczyka.

Pierwsze miesiące w Manchesterze Obertan spędził na leczeniu kontuzji pleców. Z powodu przewlekłego urazu opuścił przedsezonowe przygotowania "Czerwonych Diabłów". Francuz zaległości nadrabia jednak szybko i pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności.

W środowym meczu z Besiktasem Stambuł Obertan wyszedł na boisko od pierwszej minuty. Choć Manchester United przegrał 0:1, to Francuz zebrał bardzo dobre noty za swój występ.

  - Nie jestem następcą Ronaldo - podkreśla Obertan.

- Na razie nie może być mowy o żadnych porównaniach. Staram się być Gabrielem Obertanem. Jestem tutaj dopiero od sześciu miesięcy i przez ten czas nie mogłem dokonać tego co on.

Obertan doskonale zdaje sobie sprawę, że będzie musiało upłynąć wiele czasu zanim będzie mógł się zbliżyć do poziomu reprezentowanego przez Cristiano Ronaldo.

- Cały czas chcę grać coraz lepiej. Nie strzeliłem jeszcze żadnej bramki, ani nie asystowałem przy żadnym trafieniu - mówi Obertan.

- Miałem kilka dobrych występów, ale były one krótkie, bo na boisko wchodziłem z ławki rezerwowych. Chcę robić dla drużyny jeszcze więcej. Jeśli dostanę szansę, to na pewno ją wykorzystam - dodaje Francuz.

Lubisz to?
konto usunięte
Ewuś - on będzie lepszy od Crisa ;)
27 listopada 2009
konto usunięte
Błagam nie bądź taki jak on!! Bądź naszym Obertankiem :)
27 listopada 2009

Manchester United i Manchester City powalczą w styczniu o pomocnika Realu Madryt - Gutiego.

Hiszpański zawodnik, po kłótni z Manuelem Pellegrinim, jest zdecydowany na transfer z Santiago Bernabeu. Jak donosi "Daily Mail" Guti intensywnie uczy się języka angielskiego. Za 33-letniego piłkarza Real Madryt żąda czterech milionów funtów.

Sir Alex Ferguson zamierza powalczyć o Gutiego, który w zespole "Czerwonych Diabłów" miałby być idealnym uzupełnieniem Paula Scholesa.

Guti po raz ostatni w barwach Realu Madryt zagrał w przegranym 0:4 meczu o Puchar Króla z Alcorcon. W przerwie spotkania Hiszpan został zmieniony, po kłótni z chilijskim trenerem "Królewskich". Sam Guti, w rozmowach z prasą, określił swoje relacje z Pellegrinim jako trudne.

Oprócz Manchesteru United zainteresowanie zawodnikiem wyraża Manchester City, który kontaktował się z Gutim już podczas letniego okienka transferowego.

Lubisz to?
konto usunięte
Ja go w ogóle nie widzę w MU. Tak też Guti'emu mówimy NIE :D
27 listopada 2009
konto usunięte
Guti i Manchester Utd? Wżyciu!
27 listopada 2009

 

Ruud van Nistelrooy jest gotowy do opuszczenia Realu Madryt i chce wrócić do Premiership. Zdaniem "Mirror" były napastnik Manchesteru United najchętniej zagrałby w... Liverpoolu. Piłkarzem interesują się także dwa londyńskie kluby - Arsenal oraz Tottenham.

33-letni snajper potrzebuje regularnej gry, aby zapewnić sobie miejsce w reprezentacji Holandii na letnie Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Republice Południowej Afryki. Van Nistelrooy ma dostać pozwolenie na opuszczenie szeregów Królewskich już w styczniu.

Ruud nie ma zbyt dużych szans na grę w pierwszym składzie Realu Madryt, ponieważ Manuel Pellegrini stale stawia na Karima Benzemę, Raula lub Gonzalo Higuaina. Holender podobno najbardziej zainteresowany jest transferem do Liverpoolu, gdzie mógłby częściej wybiegać w podstawowej "jedenastce", ponieważ Fernando Torres nierzadko zmaga się z kontuzjami.

Van Nistelrooy na Santiago Bernabeu trafił z Manchesteru United. Dla Czerwonych Diabłów zdobył 150 goli w 219 występach. Hiszpańska drużyna zapłaciła za niego w 2006 roku 15 milionów euro.

 

AKTYWNOŚĆ - 174 MIEJSCE (- 8)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
Ja bym bardzo chciała żeby Ruud wrócił na Old Trafford :) Oj bardzo :)
27 listopada 2009

 

Diego Forlán, który reprezentował Manchester United w latach 2002-04, oświadczył, że jeśli pojawi się szansa powrotu do Premier League to z chęcią by z niej skorzystał, lecz jeśli żadna oferta się nie pojawi to zakończy karierę w Atlético Madryt.

Urugwajczyk po odejściu z Old Trafford do hiszpańskiego Villarrealu odzyskał formę i strzelił 54 bramki w 106 występach. W 2007 roku przeniósł się do klubu z Madrytu, gdzie jest jednym z najlepszych snajperów swojej drużyny.

"Anglia i Premier League wyposażyły mnie w wielkie możliwości i jestem im za to wdzięczny" - powiedział 30-latek dla uefa.com.

"Jeśli dostałbym szansę powrotu to oczywiście bym z niej skorzystał."

"Jeśli chodzi o United to nie muszę nic udowadniać. Po tylu latach jestem tylko bardziej doświadczony."

"Jestem jednak szczęśliwy w Atlético, więc jeśli nie będzie żadnych ofert z Wysp to kończę karierę w tym klubie" - zakończył Forlán.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
I jego też bym chciała z powrotem w MU :) W ogóle twierdze, że popełniliśmy błąd sprzedając go.
27 listopada 2009

MOJA !!! I gol :/

MOJA !!! I gol :/

 

Sir Alex Ferguson nie wini Bena Fostera za stratę bramki w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z Besiktasem Stambuł.

Anglik piłkę z siatki wyjął tylko raz (o jeden raz za dużo :/), ale to wystarczyło, aby turecki zespół wywiózł z Old Trafford komplet punktów i przerwał serię Czerwonych Diabłów 23 meczów bez porażki na własnym stadionie w Lidze Mistrzów.

Foster bramkę puścił w 20. minucie, kiedy na strzał ze sporej odległości zdecydował się Rodrigo Tello. Piłka odbiła się jeszcze od Rafaela i wpadła w długi róg jego bramki.

- Bramka padła po rykoszecie od Rafaela, później goniliśmy wynik - stwierdził sir Alex Ferguson.

- Piłka po rykoszecie nabiera odpowiedniej prędkości, co może stanowić dla bramkarza problem - dodał Ferguson.

W fazie grupowej Ligi Mistrzów Manchesterowi United pozostał do rozegrania jeszcze jeden mecz. We wtorek 8 grudnia Czerwone Diabły zagrają z Wolfsburgiem.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
konto usunięte
co za borok... i SAF i Ben :/ Czasami mi wstyd, że mamy takiego menadżera :/
27 listopada 2009
konto usunięte
Niech spada! :(
27 listopada 2009
1 337 338 339 340 341 412