MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Wczoraj Manchester United pokonał na Fratton Park 4:1 Portsmouth. - Mimo porażki jestem bardzo zadowolony z postawy moich podopiecznych - zdradził menedżer "Blues", Avram Grant.

- To był bardzo dziwny mecz - przyznał szkoleniowiec. - Jeżeli teraz wróciłbyś z księżyca i usłyszał, że spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1, to z całą pewnością pomyślałbyś, że Manchester United rozegrał świetne zawody, a Portsmouth było po prostu za słabe. Jednakże, uważam, że zagraliśmy bardzo dobrze. Stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji do strzelenia gola - zwłaszcza w pierwszej połowie.

- Wprawdzie zbył łatwo straciliśmy bramki, ale za to nasz bramkarz nie musiał interweniować tyle razy co Tomasz Kuszczak, który popisał się 3 wspaniałymi paradami. Każdy widział, że graliśmy dobrze, a drużyna pokazała charakter. Z drugiej strony, musimy jeszcze sporo popracować, żeby poprawić niektóre elementy naszej gry.

Po wczorajszej porażce "Pompey" tracą już 7 punktów do zespołu, który zajmuje 17. miejsce w tabeli Premier League. Mimo to, Grant wierzy, że jego zespół uniknie degradacji.

- Naszym celem jest oczywiście utrzymanie w lidze angielskiej. Nie będzie to łatwe, ponieważ obecnie jesteśmy na samym dnie, ale jest to możliwe. Musimy zacząć zdobywać punkty. W spotkaniach z drużynami takimi jak Manchester United jest to bardzo trudne. Aczkolwiek, jeżeli zagramy zespołami w naszym zasięgu, to po prostu musimy wygrywać takie pojedynki.

- Kocham pracę związaną z futbolem - nie ma znaczenia, czy jestem dyrektorem, czy też menedżerem. Uwielbiam presję i odpowiedzialność. Po prostu nie lubię przegrywać - zakończył Grant.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?

 

Sir Alex Ferguson przyznał, że jest zadowolony z dyscypliny, którą piłkarze Manchesteru United pokazali w drugiej połowie meczu z Portsmouth.

Z powodu zawieszenia
Szkot hat-tricka Wayne'a Rooneya i setnego gola Ryana Giggsa w Premier League oglądał z wysokości trybun. Jednak to nie przeszkodziło Czerwonym Diabłom odnieść efektownego zwycięstwa.

"4:1 na wyjeździe to świetny wynik
, jestem bardzo zadowolony" - powiedział Fergie dla MUTV.

"Niektóre akcje były przeprowadzone wręcz perfekcyjnie. W drugiej połowie widać było naszą dyscyplinę, dłużej utrzymywaliśmy się prrzy piłce
, co przełożyło się na zdobyte bramki."

Pewna wygrana Diabłów pozwoliła zapomnieć Fergusonowi o błędzie sędziego, który podyktował kontrowersyjnego karnego dla Portsmouth.


Lubisz to?
konto usunięte
Było tak jak powinno być! Brawa!
29 listopada 2009

 

Sir Alex Ferguson był zachwycony wyjazdowym zwycięstwem nad Portsmouth. Manchester United wywiózł z Fratton Park komplet punktów po hat-tricku Wayne'a Rooneya i bramce Ryana Giggsa.

- To fantastyczny rezultat, 4:1 na wyjeździe. Jestem bardzo zadowolony - przyznał Ferguson na antenie MUTV.

  -Nasz futbol momentami był dobry. W drugiej połowie byliśmy bardzo zdyscyplinowani, utrzymywaliśmy się przy piłce i zasłużyliśmy na to zwycięstwo.

Ferguson po spotkaniu pochwalił bardzo dobrą postawę Tomasza Kuszczaka. Polski bramkarz po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w ligowym meczu i spisał się znakomicie.

  -Trzeba uczciwie przyznać, że Portsmouth stworzyło sobie kilka dobrych szans. Tomasz miał dziś trzy fantastyczne interwencje i mamy u niego dług. Jego występ był dziś na najwyższym poziomie. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni-? stwierdził szkocki menadżer.

Lubisz to?
konto usunięte
I o to chodzi! Brawo Tomasz!! :*
29 listopada 2009

 

Ryan Giggs, który w meczu z Portsmotuh zdobył swoją setną bramkę dla Manchesteru United w Premier League, zdradził swoją receptę na sukces.

Doświadczony zawodnik, strzałem z rzutu wolnego, przypieczętował zwycięstwo United 4-1 nad gospodarzami spotkania rozgrywanego na Fratton Park. Zaskakująca jest jednak recepta na sukces Walijczyka, jest nią bowiem...nuda.

- Gdy opuszczam treningi, mógłbym spędzić ten czas z przyjaciółmi i wyjść do jednej z galerii handlowych w mieście, ale nie teraz. Teraz, gdy po meczu otrzymuję jeden lub dwa dni wolnego, koncentruję się głównie na regeneracji sił.

- Zazwyczaj zasiadam w domu przed telewizorem i oglądam filmy na DVD lub w samej telewizji. Moje życie jest nudne, nudne, nudne, ale tak musi być, jeżeli chcę zachować sprawność.

Ryan Giggs jest 17. zawodnikiem w historii Premier Leauge, który strzelił w lidze co najmniej 100 bramek. Pierwszy tą magiczną barierę przekroczył Alan Shearer, którego licznik zatrzymał się na 260 trafieniach.

Lubisz to?
konto usunięte
Ile ja bym oddała żeby mieć właśnie takie życie...
29 listopada 2009

 

 

 

 

 

 

Sir Alex Ferguson z poziomu loży dyrektorskiej oglądał fenomenalny występ Ryana Giggsa w meczu z Portsmouth. Walijczyk zdobył swoją setną bramkę w Premier League.

? To wyjątkowy zawodnik, prawdziwa osobliwość. Będzie dla nas grał jeszcze przez dwa lata ? cieszył się po spotkaniu sir Alex Ferguson, który nie zapomniał jutrzejszemu solenizantowi złożyć życzeń.

? Wszystkiego najlepszego! Ryan już 36 razy obchodził urodziny. Poczekajcie aż będzie miał 67 lat. Wtedy prawdopodobnie odejdzie już na emeryturę.

Sir Alex Ferguson w bardzo wyważonym tonie wypowiadał się na temat rzutu karnego dla Portsmouth. Choć jedenastka była podyktowana z kapelusza, to Szkot nie skrytykował arbitra.

? Sędzia liniowy wywarł olbrzymią presję na arbitrze głównym, więc ten musiał go posłuchać. W polu karnym takie rzeczy widzimy co tydzień. Jeśli ktoś przepycha się w narożniku czy szarpie za koszulki i powoduje rzuty karne, to w porządku. To jednak tak nie działa. Sędzia liniowy wymusił zmianę normalnej decyzji ? stwierdził Ferguson.

? Rzut karny był zatem rozczarowujący w tej sytuacji. Przerwa przyszła dla nas w dobrym czasie. Najważniejsze, że zachowaliśmy dyscyplinę naszej gry.

Postawę Rooneya Szkot ocenił krótko. ? Zawsze chcesz, aby napastnicy zdobywali bramki. Miło, że zabiera dziś piłkę do domu.

Lubisz to?
konto usunięte
Dużo zdrówka! :* i szczęścia no i dalszej radości z gry w piłkę na OT! :*
29 listopada 2009
konto usunięte
Wszystkiego Najlepszego i jak naaaaajdłuższego pobytu na Old Trafford :))
29 listopada 2009
konto usunięte
Wszystkiego Najlepszego Ryan ! :)) Dużo bramek i obyś jeszcze pograł w Man United :) Tego napewno by chcieli kibice :)
29 listopada 2009

 

Wayne Rooney zaliczył dzisiaj swojego trzeciego hat-tricka w barwach Manchesteru United. Po przekroczeniu 10. strzelonych bramek w tym sezonie Anglik ma nadzieję, że uda mu się pobić swój rekord trafień.

Średnio Rooney zdobywa około 20 bramek na sezon. Najlepiej jak do tej pory poszło mu w sezonie 2006/2007. Wazza pokonał wtedy bramkarzy rywali 23 razy we wszystkich rozgrywkach. W bieżącym sezonie Anglik ma już 11 trafień na koncie.

- Oczywiście dzięki strzelaniu rzutów karnych, moja suma strzelonych goli na koniec sezonu powinna być znacznie wyższa. Na szczęście udało mi się strzelić dzisiaj aż dwa. To wspaniałe uczucie zdobyć hat-tricka.

- W pierwszej połowie grało się dosyć ciężko. Manager był niezadowolony, że nie potrafiliśmy rozprowadzać piłki tak dobrze, jak to potrafimy. Nie wypracowaliśmy również zbyt wielu okazji strzeleckich.

- Musieliśmy nad tym popracować w drugiej części meczu, zdobyliśmy gole i mogliśmy spokojnie dokończyć mecz. Generalnie był to jednak trudny pojedynek i jesteśmy bardzo szczęśliwi z kompletu punktów – zakończył Wayne Rooney.

 

 

Lubisz to?
konto usunięte
Będzie jeszcze więcej trafień ;)) No i mistrzostwo też będzie nasze !! Manchester United Forever !! :)))
29 listopada 2009

Wayne Rooney, który zdobył hat-tricka w wygranym 1:4 wyjazdowym spotkaniu z Portsmouth, został wybrany przez dziennikarzy "Sky Sports" zawodnikiem meczu. Napastnik Manchesteru United w dziesięciostopniowej skali otrzymał ocenę 9.

Bardzo dobrą notę za swój występ zebrał także Tomasz Kuszczak. Udział Polaka w dzisiejszym spotkaniu był dużym zaskoczeniem, jednak 27-latek udowodnił sir Aleksowi Fergusonowi, że to on powinien pod nieobecność Edwina van der Sara strzec bramki "Czerwonych Diabłów". Serwis Sky Sports przyznał mu ocenę 8.

Tak samo oceniono występ Ryana Giggsa, który asystował przy drugiej bramce Rooneya. Po faulu na Walijczyku podyktowano także rzut karny dla Manchesteru United, a ukoronowaniem jego występu był gol na 1:4, zdobyty z rzutu wolnego. Warto zaznaczyć, że było to jego setne ligowe trafienie w barwach "Czerwonych Diabłów".

Surowszy w swoich poglądach był serwis "Manchester Evening News", według którego na najwyższą ocenę zasłużył tylko Giggs. 35-letni pomocnik otrzymał notę 8, natomiast Rooneyowi i Kuszczakowi przyznano 7. 

Oceny (Sky Sports): Kuszczak 8 - Neville 7, Vidić 6, Brown 6, Evra 7 - Valencia 7, Carrick 7 (Anderson 6), Scholes 7, Fletcher 6, Giggs 8 - Rooney 9.

Oceny (MEN): Kuszczak 7 - Neville 7, Vidić 6, Brown 7, Evra 7 - Valencia 7, Carrick 6 (
Anderson 5), Scholes 7, Fletcher 7, Giggs 8 - Rooney 7.

Lubisz to?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Manchester United pokonał na wyjeździe Portsmouth 4:1 (1:1). Hat-tricka dla "Czerwonych Diabłów" ustrzelił Wayne Rooney, a świetne zawody rozegrał Tomasz Kuszczak. Swojego setnego gola w Premiership zdobył Ryan Giggs.

Od pierwszych minut na Fratton Park mogliśmy oglądać Tomasza Kuszczaka. Polski bramkarz między słupkami zastąpił Edwina van der Sara, który nabawił się drobnego urazu w ligowym starciu z Evertonem i nie zdążył dojść do siebie na dzisiejszy pojedynek.

Sobotnie popołudnie było wyjątkowe dla Avrama Granta, który po raz pierwszy zasiadł na ławce trenerskiej Portsmouth. Były szkoleniowiec Chelsea zastąpił zwolnionego Paula Harta. Większe zainteresowanie budził natomiast sir Alex Ferguson, którego przy ławce rezerwowych... nie było. Szkot zasiadł w loży dyrektorskiej, bo wcześniej został ukarany przez Angielską Federację Piłkarską trzymeczowym zawieszeniem za krytykę sędziego Alana Wileya (absencja obejmie jeszcze jedno spotkanie).

Od początku piłkarze Manchesteru United ruszyli do ataku, jakby chcąc zrehabilitować się za środową wpadkę z Besiktasem Stambuł w Lidze Mistrzów. Osamotniony w ataku Rooney nie otrzymywał jednak podań, a większość akcji ?Czerwonych Diabłów? kończyła się przed polem karnym gospodarzy. Jedyny groźny strzał oddał w 10. minucie Paul Scholes.

Portsmouth ośmielone nieporadnością mistrzów Anglii zaczęło atakować coraz odważniej, co przełożyło się na większa liczbę interwencji w wykonaniu Tomasza Kuszczaka. Reprezentant Polski świetnie zachował się w 11. minucie, kiedy wygrał pojedynek jeden na jeden z Aruną Dindane. Trzy minuty później Kuszczak umiejętnie przeniósł nad poprzeczką piłkę po uderzeniu Jamie?ego O?Hary.

Szczęście uśmiechnęło się do Manchesteru United w 24. minucie. W polu karnym nieprzepisowo przez Michaela Browna powstrzymywany był Wayne Rooney. Sędzia bez wahania wskazał na jedenastkę, a po chwili piłkę do bramki pewnie wpakował sam poszkodowany.

W 32. minucie sędzia podyktował karnego z przysłowiowego kapelusza. Piłkę z rzutu wolnego w pole karne wrzucił Jamie O?Hara, do futbolówki wyskoczył Tomasz Kuszczak, a arbiter wskazał na ?wapno?. W telewizyjnych powtórkach ciężko dopatrzyć się przewinienia Polaka na Fredericu Piquionne. Zawinił raczej Vidić, który przytrzymywał Piquionne za koszulkę. Z rzutu karnego pewnie przymierzył Kevin-Prince Boateng i mecz zaczął się od nowa.

Zdobyta bramka zmobilizowała piłkarzy Portsmouth do jeszcze zacieklejszych ataków. W 37. minucie gospodarze wyprowadzili bardzo szybką kontrę, którą wykończyć powinien Aruna Dindane. Napastnik ?The Pompey? uderzył futbolówkę głową obok słupka.

Przed przerwą ?Czerwone Diabły? miały jeszcze dogodną okazję do ponownego objęcia prowadzenia. Imponującą szybkość pokazał Antonio Valencia, gracze United długo wymieniali podania przed polem karnym, po czym mocny strzał w kierunku bramki oddał Paul Scholes. Piłka odbiła się od Younesa Kaboula i wyszła na aut.

Drugą połowę Manchester United rozpoczął od mocnego akcentu. W 48. minucie goście podręcznikowo rozmontowali obronę Portsmouth. Długą piłkę w kierunku Giggsa zagrał Fletcher, Walijczyk szybko odegrał do Wayne?a Rooneya, który precyzyjnym strzałem nie dał szans Asmirowi Begoviciowi.

Sześć minut później Wayne Rooney skompletował hat-tricka. Angielski napastnik znów celnie przymierzył z rzutu karnego. Tym razem sędzia dopatrzył się przewinienia na Ryanie Giggsie, którego atakował Frederic Piquionne.

Dwubramkowe prowadzenie pozwoliło mistrzom Anglii na spokojniejszą grę. W 58. minucie szansę na zdobycie bramki miał Antonio Valencia. Ekwadorczyk dostał dobre podanie od Giggsa, podholował nieco piłkę i uderzył ją zewnętrzną częścią stopy. Futbolówka, choć mocno podkręcona, wylądowała na trybunach.

Jako kolejny przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Ryan Giggs. Walijczyk dostał świetne podanie do Antonio Valencii, uderzył z pierwszej piłki, ale skuteczną interwencją popisał się Begović.

Portsmouth atakowało sporadycznie, ale w 74. minucie pod bramką Tomasza Kuszczaka zrobiło się naprawdę groźnie. Świetnie pozycję strzelecką wypracował sobie Boateng, uderzył mocno i tylko fantastyczna interwencja Kuszczaka zapobiegła utracie bramki.

W 87. minucie ?Czerwone Diabły? ostatecznie rozwiały wszelkie nadzieje gospodarzy. Precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Ryan Giggs. Dla Walijczyka było to setne trafienie w Premier League!

W doliczonym czasie gry Tomasz Kuszczak po raz kolejny udowodnił, że jest bramkarzem zdecydowanie lepszym od Bena Fostera. Polski bramkarz intuicyjnie sparował piłkę na poprzeczkę po potężnym uderzeniu Johna Utaki.

Portsmouth ? Manchester United 1:4 (1:1)
Bramki: Kevin-Prince Boateng 34? [karny] ? Wayne Rooney 25? [karny], 48?, 55? [karny], Ryan Giggs 87?

Portsmouth: Begovic ? Kaboul, Hreidarsson, Ben-Haim, Wilson - O'Hara, Brown, Boateng, Yebda (Utaka 78?), Piquionne (Kanu 62?), Dindane (Smith 81?)

Man Utd: Kuszczak - Neville, Evra, Brown, Vidic ? Giggs, Carrick (Anderson 76?), Scholes, Fletcher, Valencia - Rooney

Lubisz to?
konto usunięte
i jak zwykle manu pokazalo jak sie gra!! brawo tomek i wayne i ryan :) niech chelsea nie mysli o mistrzostwie!
28 listopada 2009
konto usunięte
Oj Tomasz był świetny!! Mam nadzieje, że W KOŃCU SAF zrozumie...! :* Rooney ah brak mi słów! :* Cudowny był!!
28 listopada 2009
konto usunięte
I o to chodziło !! Rooney oby więcej bramek ! brawo Tomek :))
28 listopada 2009

 

Defensor Czerwonych Diabłów Rio Ferdinand wierzy, że Manchester United wkrótce odrobi stratę pięciu punktów do liderującej w tabeli londyńskiej Chelsea.

"The Blues" nie zdobyli mistrzostwa
Anglii od 2006 roku, gdyż piłkarze z Old Trafford zdominowali Premier League, Anglik dodał też, że w tym sezonie Chelsea po raz kolejny będzie musiała znieść gorycz porażki, ponieważ Czerwone Diabły w maju znajdą się na szczycie tabeli.

"Jeśli ktoś chce dowiedzieć się, jak ponownie zamierzamy wygrać, to wystarczy popatrzeć na nasz skład" - powiedział Ferdinand.

"Czasem tak przyglądam się piłkarzom w szatni i myślę sobie, że nikogo nie zamieniłbym na innego gracza."

"Oni temu klubowi zawsze dają całych siebie" - kontynuował Rio.

"Przez ostatnie trzy lata to my byliśmy zwycięzcami, a ja z całego serca
wierze, że w tym sezonie będziemy nimi ponownie" - zakończył.

 

 

Lubisz to?
konto usunięte
No pewnie! :> My nie dogonimy ;*
28 listopada 2009

Sir Alex Ferguson i jego współpracownicy poczynili odpowiednie przygotowania, które pomogą uniknąć przykrych komplikacji zawieszenia managera Manchesteru United na dwa spotkania. Dzisiaj Szkot rozpocznie swoją karę na Fratton Park.

- Nie powinno to wcale na nas wpłynąć. Mamy przygotowaną komunikację na dzisiejszy mecz - mówił sir Alex.

- Jedynym problemem może okazać się głośna atmosfera na stadionie. To jeden z tych starych stadionów. Trybuny są już trochę chybotliwe.

- Loża dyrektorska znajduje się naprzeciw trybuny gospodarzy, gdzie rozbrzmiewają wszystkie bębny i panuje ogromny hałas. To wspaniały stadion, lecz damy sobie radę - zakończył manager Czerwonych Diabłów.

Lubisz to?
1 335 336 337 338 339 412