Bilbia to nie książka fantasy..Trzeba po prostu umieć ją zrozumieć i dobrze zinterpretować..księża raczej nie są na to dobrym przykładem..A kto nigdy nie miał styczności z Biblią, niech się lepiej nie wypowiada, bo najpierw trzeba coś poznać, żeby potem móc to ocenić..
Wiara
ja wierze że istnieje jakaś siła sprawcza jakiś "los" a czy nazwiemy ja sobie Bóg czy jakoś inaczej to nasza sprawa a co do kościoła to uważam że to kolejny "urząd" tylko ten prowadzi spis dusz i nie rozsypał sie przez 2000 lat. tak sie składa ze nie znamy pełnej prawdziwej wersji biblii i nigdy chyba nie poznamy wiec czemu mamy interpretować coś co nie jest kompletne ?? przecież to jak zagadka ...
O ile mi wiadomo Pismo Święte NIGDY nie było zmieniane (na żadnych Soborach choćby)... Co najwyżej mogą być drobne różnice w tłumaczeniu.
Było zmieniane..Nic dziwnego, że nikt o tym nic nie wie, skoro ci, którzy przy nim majstrowali nie specjalnie się tym chwalili..
Skąd takie informacje?? Dowody proszę... Pismo Święte jest uważane za Słowo Boże i nikt przy nim nie "majstrował".
a skąd takie informacje, że nikt nie majstrował?
Bo Pismo Święte mają nie tylko katolicy ale i inni chrześcijanie. Więc gdyby jakiś papież ośmielił się coś zmienić to nie nakazałby u wszystkich. Jest coś takiego jak Katechizm Kościoła Katolickiego i tam jest sporo nakazów i powiedzmy pseudo poprawek myślowych. Pismo Święte = Słowo Boże!
Hmm...Źle się wyraziłam..Nie tyle było ono zmieniane, co pewne rzeczy zostały z niego usunięte. Jakie, gdzie się podziały ch** wie, przez 2000 lat mogło się wydarzyć wiele. Nie pytaj o dowody, bo jak się pewnie domyśliłeś takowych nie posiadam. Bazuję raczej na tym co dowiedziałam się z rozmów z różnymi osobami. Piszesz "Pismo Święte = Słowo Boże" i dobrze, myśl sobie co chcesz. Nie wiem czy jesteś katolikiem, protestantem czy jakąś inną odmianą chrześcijaństwa i mnie to nie obchodzi, masz swoje przekonania, wierzysz w nie, co jest tylko i wyłącznie twoją sprawą, bo ja nie mam zamiaru nikogo tu odciągać od swoich poglądów..
Ktoś kiedyś z moich znajomych pytał pewnego księdza o tzw. "Ewabgelię według Judasza". Dlaczego została "usunięta" z Biblii.
Odpowiedział, że materiały te zostały po prostu uznane za nie objawione i są przeniesione do innej księgi (nie chcę skłamac do jakiej, bo zapomniałam nazwy ;x). Prawdopodobnie podobnie ma się rzecz z wszystkimi usuniętymi fragmentami.
Czy ktoś "mieszał" przy tym, nie wiem. Też słyszałam różne opowieści, ale nie pochodzą one ze 100%towo wiarygodnych źródeł. I takie prawdopodobnie nie istnieją.
Wydaje mi się, że Jan Paweł II nie pozwoliłby na coś takiego ^^
Odpowiedział, że materiały te zostały po prostu uznane za nie objawione i są przeniesione do innej księgi (nie chcę skłamac do jakiej, bo zapomniałam nazwy ;x). Prawdopodobnie podobnie ma się rzecz z wszystkimi usuniętymi fragmentami.
Czy ktoś "mieszał" przy tym, nie wiem. Też słyszałam różne opowieści, ale nie pochodzą one ze 100%towo wiarygodnych źródeł. I takie prawdopodobnie nie istnieją.
Wydaje mi się, że Jan Paweł II nie pozwoliłby na coś takiego ^^
Jeśli nawet coś było delikatnie pozmieniane to i tak w niczym to nie przeszkadza. Pismo Święte jest tak natchnione Duchem Świętym, że nie robi to różnicy. A teraz cytat z Objawień Jana: " Każdemu kto czyta prorocze słowa tej księgi, oznajmiam uroczyście: Jeśli ktokolwiek ośmieli się dodać coś do zapisanej w niej treści, Bóg obłoży go plagami tu opisanymi. Jeśli ktoś ujmie cośkolwiek z tych proroctw, Bóg odbierze mu prawo do świętego miasta i korzystania z drzewa życia, opisanych w tej księdze".
Wiara do muzyki ma tyle co piernik do wiatraka... Ja jestem ateistą... Ale nie odsunąłem się od kościoła i wiary poprzez słuchanie metalu... Odsunąłem się dużo wcześniej...Dla mnie kościół jest jednym wielkim kłamstwem... Najlepszym "sposobem" na podporządkowanie sobie jednostki... Często ubieram się na czarno, chodzę w glanach, słucham metalu i gram, w kapeli... Przez to wszystko uważany jestem tutaj za sataniste... Nie wiem murwa kać czy koci ogon wystaje mi spomiędzy zębów czy ki cholera.... Ale co poradzić? Żyjemy w kraju stereotypów... Zostaje tylko to olewać i się z tego śmiać...
Mały offtop. Chociaż nie do końca offtop.
Jeśli jesteście za wprowadzeniem etyki do szkół, przeczytajcie i dopiszcie się do listy!
http://mlody.racjonalista.pl/protest/
Razem możemy więcej.
Jeśli jesteście za wprowadzeniem etyki do szkół, przeczytajcie i dopiszcie się do listy!
http://mlody.racjonalista.pl/protest/
Razem możemy więcej.
Mi tam religia w szkoile nie przeszkadza... Zawsze można się było przespać po ciężkim dniu nauki :D:D:D:D A jak wenna przychodziła, można było powk*****ć kleche :D:D:D Śmiesznie czasami było :D
Nie będę ulegał stereotypom i sam wybieram co uważam w swoim życiu za słuszne, kosciół jest fakt kierowana przez ludzi i popełnia błędy, a my szukamy jak zwykle winnych naszemu niedobremu stanowi, nie żyjemy już w średniowieczu że to był jakiś mentalny przymus, każdy ma swoją wolna wole i każdy jeśli będzie na to gotowy i miał ochotę pójdzie do kościoła, wierze mimo to że nie kieruje się zakładem Pascala ;p
dokładnie...
jestem wierząca , ale w kościół i księży nie wierzę !
ja od zawsze byłam ateistką , i nigdy nie wierzyłam w żadnego boga czy jak tam to nazywacie
Mi mówili że jak będę miała bierzmowanie to zacznę wierzyć to i tak nic nie dało tylko 3 lata niepotrzebnego łażenia do kościoła bez sensu .Bo ktoś se wymyślił bierzmowanie
Nienawidzę kościoła i wszystkiego z nim związanego
Mi mówili że jak będę miała bierzmowanie to zacznę wierzyć to i tak nic nie dało tylko 3 lata niepotrzebnego łażenia do kościoła bez sensu .Bo ktoś se wymyślił bierzmowanie
Nienawidzę kościoła i wszystkiego z nim związanego
a muzyka nie ma tu nic do rzeczy
ale nikt mi nie powie że człowiek słuchający BlackMetalu może do kościoła biegać:D
Ja jestem wierząca, ale na swój sposób, a do kościola chodzę zadko - tylko gdy czuję taką potrzebe, ale nie lda księzy i dla kościola, tylko dla Boga (a mój obraz Boga wygląda nieco inaczej).
Aby dodać post, musisz się zalogować.