Winter krytykuje Fergusona

Były sędzia w Premier League, Jeff Winter potępił sir Aleksa Fergusona za skrytykowanie arbitra Alana Wileya, który prowadził mecz Manchesteru United z Sunderlandem (2:2). Szkot po zakończeniu pojedynku sugerował, że Wiley nie wytrzymał trudów spotkania.
- Uważam, że w tej sytuacji sir Alex posunął się za daleko i być może spotka go zasłużona kara - przyznał Winter. - Co więcej, jestem przekonany, że pozostałym sędziom bardzo nie spodoba się zachowanie Fergusona. Być może sir Alex doszedł do wniosku, że Manchester United już nie odnosi korzyści z decyzji arbitrów.
- Postąpił jak tchórz, ponieważ sir Alex nie przekazał bezpośrednio swoich uwag Alanowi Wileyowi. Zresztą takie zachowanie staję się pomału tradycją. Za każdym razem, gdy Wiley podejmie decyzję, która nie spodoba się kibicom, to od razu ludzie na trybunach skandują, że nie ma już odpowiedniej kondycji wymaganej do prowadzenia spotkań.
- Jednakże, sir Alex w ogóle nie przejmuje się tą sytuacją, ponieważ uważa, że wszystko mu wolno i , że jest nietykalny. Co więcej, jest też przekonany, że może wykorzystywać swoją pozycję do bezkarnego krytykowania innych. Kilka tygodni temu podczas uroczystości pogrzebowych sir Bobby'ego Robsona powiedział, że wiele się od niego nauczył. Jakkolwiek, byli zupełnie innymi osobami. Sir Bobby był dżentelmenem w każdym calu. Co więcej, szanował innych ludzi.
- Alan Wiley w żaden sposób nie przyczynił się do tego, że Manchester United tylko zremisował spotkanie. Niestety nie może odpowiedzieć na krytykę. Z drugiej strony, na jego miejscu zastanowiłbym się nad pozwaniem Fergusona. Trenowałem z nim i mogę wszystkich zapewnić, że jest prawdziwym profesjonalistą i nie ma żadnych problemów z kondycją. Wprawdzie ma już 49 lat, ale nadal znajduje się w świetnej formie. Jeżeli nie czułby się na siłach, to nie prowadziłby żadnego meczu. Przecież to takie proste.
- Sędziowie nie mają tylko raz do roku testów wydolnościowych, które mówiąc szczerze są bardzo trudne. Forma arbitrów jest oceniana przez cały sezon. Każdy sędzia ma osobistego trenera, który dba o niego. Każdy kto nie spełnia wysokich wymagań po prostu odpada.
Winter jest również przekonany, że Football Association nie ma żadnego wpływu na Fergusona.
- Jaką różnicę to sprawi? Jedyne co mogą mu zrobić, to ukarać go grzywną oraz zakazać prowadzenia swojej drużyny podczas meczu. Jednakże, kara finansowa nie w żaden sposób nie zaboli multimilionera.
Były arbiter dodał również, że ostatnie komentarze sir Aleksa mogą wpłynąć na decyzję arbitrów w kolejnych spotkaniach Manchesteru United.
- Ludzka natura jest bardzo dziwna. Nie zdziwiłbym się, gdyby w następnych meczach niektórzy arbitrzy podejmowali niekorzystne dla drużyny Fergusona decyzje - zakończył Winter.