tekst
ostatnio koleżanka podsyłała tutaj swoje
teksty to ja tez Wam podeslę ...
O czym pisać, kiedy nie wiem o czym mówić?
Szukam słów, by nimi kogoś otulić.
Ale na marne, niby myśli potok,
A pustka, nic nie ma, jedynie czysty monolog.
Błądzę, pośród kilku smutnych zdań.
Otwieram kilka starych, brzydkich ran,
W nadziei, że to one przyniosą ukojenie.
Kilka zdań, wciąż jednak nic, tylko bredzenie.
Czy ja nie potrafię, przecież już to robilem,
Pisałem, czytałem, potem krótko śniłem.
A teraz nie mogę, nie znajduje źródła,
Tylko pustka, głęboka, nienaturalnie nudna.
Ale wytrwale, staram się zacząć od nowa.
Siadam, myślę, piszę, bo taka moja rola.
Żeby wkońcu, wyróżnić się spośród tłumu.
Zacząć choć mówić a uniknąć szumu.
Sam, dla siebie, jak sztuka dla sztuki!
I w końcu wybuchne aż pciekną wersów wrzące smugi!
Żeby rozpalić nimi kilka zimnych dusz.
I pokazać że każdny jak chce, to się uda,
Bo życie, to nie tylko smutek i nuda