12.07.2008
samotny spacer
noc jest otchłaniąbez gwiezdnych przystankóww wymowie jej szatyznajduję schronieniezachwyca srebrną cisząpięknem krajobrazuw którym na oślep idąc- ukrywam moją niedoskonałośćutula mnie płaszczemi ciepłem trawnikówbłądzę jej tajemnym korytarzemrazemidziemy krainą samotnościodkrywać wieczorne pejzaż
Lubisz to?