01.08.2008
Wierszyk... Smutny;(
Pojawiając się w moim życiu, przychodząc dałeś miskrzydła abym mogła latać. Dotykać wolności i nieba. Pokazałeś mi jak się nimiposługiwać. Obiecałeś, że zawsze będziemy latać razem. Pragnę otworzyć okno ilecieć, ale niestety zabrałeś mi skrzydła. Jestem uwięziona w cierpieniu;( Wróćpodaruj mi znów skrzydła i lataj ze mną. Bo gdy sama będę próbowała sięwydostać dotknę ziemi i umrę!!!
Lubisz to?