14.07.2008
SaMoTnA nOc
Słony posmak nocnej samotnościUkołysał do snu dzisiejszego.Księżyc jak przyprawaPosłodził nieco zapach wieczoruGwiazdy lekko doprawiły atmosferę,Welon ciemności otulił mnie,Mgła sypnęła na wszystkich,Biały proch zużytych myśliI usnąłem beztrosko,W słodkich objęciach nocyZamknąłem źrenice mojeNasycone łzami wspomnieńDoprawiona przestrzeń nieboskłonuPowieki również zamykaPrzypomnij mi kiedyZnów mam iść spać...
Lubisz to?