04.02.2014
Zgwałcona zabiła się
Tracy Shelvey była ofiarą gwałtu i świadkiem oskarżenia w procesie 24-letniego byłego żołnierza Patricka Hallma. Mężczyznę oskarżono o napaść na siedem kobiet. W procesie został uniewinniony. O ogłoszeniu wyroku Tracy dowiedziała się w domu.
Jak podaje sfora.pl, z informacją przyjechało do niej dwóch policyjnych psychologów. Wiedzieli, że ciężko przyjmie uniewinnienie. Nim zostawili ją samą, wezwali cywilną psycholożkę ze współpracującej z policją fundacji, która pomaga ofiarom przemocy seksualnej. Jednak następnego dnia Tracy weszła na dach centrum handlowego. Stała na krawędzi budynku, gdy przyjechali policyjni negocjatorzy. Próbowali rozmawiać z desperatką, ale kobieta skoczyła. W ciężkim stanie trafiła do szpitala. Wkrótce potem zmarła

Jak podaje sfora.pl, z informacją przyjechało do niej dwóch policyjnych psychologów. Wiedzieli, że ciężko przyjmie uniewinnienie. Nim zostawili ją samą, wezwali cywilną psycholożkę ze współpracującej z policją fundacji, która pomaga ofiarom przemocy seksualnej. Jednak następnego dnia Tracy weszła na dach centrum handlowego. Stała na krawędzi budynku, gdy przyjechali policyjni negocjatorzy. Próbowali rozmawiać z desperatką, ale kobieta skoczyła. W ciężkim stanie trafiła do szpitala. Wkrótce potem zmarła

Lubisz to?
