Pierwszy post w tym wątku. 14 stycznia 2026
„Istnieje taki rodzaj zmęczenia, który nie ma nic wspólnego z brakiem snu. To ciche wyczerpanie duszy, która zbyt długo starała się być silna, zbyt wiele razy wybaczała i zbyt mocno kochała świat, który nie zawsze odwzajemniał to uczucie. To moment, w którym człowiek patrzy w lustro i nie widzi już blasku w swoich oczach, a jedynie długą drogę, którą przebył pod górę, niosąc bagaż niewypowiedzianych słów i stłumionych łez. Dusza nie krzyczy – ona po prostu gaśnie, powoli wycofując się w cień, szukając ciszy, w której nikt nie będzie od niej niczego wymagał. To stan, w którym nawet nadzieja wydaje się zbyt męcząca, by po nią sięgnąć.”
971
50

Poleć znajomym