Zdrada i co dalej ? - Fotka.pl - Klub Gwiazd | Fotka.com

Fotka.pl - Klub Gwiazd

Zdrada i co dalej ?

Jesteście w stanie wybaczyć zdradę ?

Kto z was fotkowicze został już zdradzony ? ;c
KKSandElecTrOLoVeR:
Jesteście w stanie wybaczyć zdradę ?

Wybaczyć to nie.
Ujęłabym to tak: przyjąć do wiadomości i oswajając się z faktem żyć dalej. Szczególnie w przypadku, kiedy relacja zaowocowała potomstwem lub któraś ze stron przywiązała się do dzieci drugiej lub te do tej osoby.

Pozdrawiam :-)
Na pewno nie ponieważ jeśli człowiek naprawdę kocha to nie posunie się do zdrady kłamstwa. Szacunek zaufanie to podstawa ale wierność tym bardziej
Bosman84:
Na pewno nie ponieważ jeśli człowiek naprawdę kocha to nie posunie się do zdrady kłamstwa.

Cześć duszku, niestety ale napiszę Ci "prawdę"... Miłość oparta jest często na kłamstwach, nawet drobniutkich - w szerokim znaczeniu słowa "kłamstwo".

Bosman84:
Szacunek zaufanie to podstawa ale wierność tym bardziej

I odrobina swobody, ażeby obie strony nie czuły się na uwięzi. To coś na zasadzie: maksymalna kontrola zawsze kieruje do pokusy, ZAWSZE :P
Raz wybaczylam i wiecej tego bledu nie popelnie. Facet ktory zdradzil raz, zrobi to drugi i trzeci. Aczkolwiek uwazam ze zawsze jest tez jakis powod tego ze ktos skacze w bok bo nic nie dzieje sie bez przyczyny tylko po co przyprawiac komus rogi skoro mozna rozstac sie jak czlowiek :)
Tak - jeśli oboje będziecie umieli zamknąć drzwi za tym, co było i nie wracać do przeszłości

Zdradę można wybaczyć, ale nie da się o niej zapomnieć. Dlatego właśnie budowanie związku od nowa jest takie trudne.
Nie wybaczyła bym. Nie zostałam nigdy zdradzona ;)
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeżeli druga osoba (mężczyzna bądź kobieta) ulegają komuś mimo tego, że są w związku to znaczy, że raczej szczęśliwi nie są. Nigdy nie zostałem zdradzony więc nie wiem jakbym się zachował ;)
wypad
co sądzicie o tym , spotyklam sie z chlopakiem pare ładnych mieisecy bylo wrecz zajebiscie .... ostatnio zaczęla mnie nei pokoic coraz wieksza liczba smsow w jego telefonie , jesli sie tylko spytalam to bylo ze znowu zaczynam to kolezanka bla bla bla .. ufalam mu , ale ostatnio postanowilam w sumie to wczoraj podszyc sie pod inna laske i sie z nimi umowic udalo mi sie to , umwlismy sie w mojej miejscowoci na kolacje i deser , a wiec jak szlam do tej restauracji kupilam 3 opakowania lodow wzielam nasz klodke z imionami naszyjnik pierscionek od niego .... podjechal jak gdyby nigdy nic spytal sie mnie czy idizmey do srodka... oszukal mnie takze z wiekiem wczorj to odkrylam .... spytalam sie go do kgo przyjechal do mnie czy do tej podszywanej laski . ... powtorzylam to jeszcze raz dodalam z placzem ogromnym aby spojrzal mi w oczy i powiedzial do kogo... nie wiedzial co ma ze soba zrobic .. kazal mi wyjsc z samochodu wzielam jego kluczyki zaczelismy sie szarpac zlapal mnie za reke druga wzielam te lody z reklamowka i rzucialm mu na twarz i dalam z liscia i wyszlam... zaczal rzucac tymi lodami w moja storne... dodam , iz jest to facet wyksztalcony pracujacy i powazzny ...
(gabh090)
Na moje bardzo dobrze zrobiłaś bo on zachował sie wobec ciebie bardzo ale to bardzo źle.. Wkońcu oszukał cię a takie coś w związku to nie odpowiedzialne według mnie.. Co zamierzasz ? ;)
gabh090:
zaczal rzucac tymi lodami w moja storne..

Ty tak serio?
serio... nie wiem co dalej .. napisalam mu sms , iz zycze mu aby kiedys w przyszlsoci tak go szanowal i kochal jak ja ...a on mi na to ze cieszys ie ze go kocham, ale mam zmadrzec i moze mi to pomoze, bo zachowuje sie jak idiotka rozwydrzona
najgorsze jest to , ze ja wciaz kocham i chyba bylam w stanie z nim dalej byc
Teraz to wiesz jest w twoich rękach to ty musisz podjąc decyzje czy chcesz z nim dalej być czy nie .. Musisz podjąć taką decyzję żebyś jej nie żałowała albo też żebyś nie cierpiała potem . ;)
nie mogę z nim być , to juz wgl nie mialabym ani troche szacunku dla sibie samej
ale musze jeszcze cos zrobic w tymkireunku, aby go upokorzyc
jesli macie jakies pomysly to piszcie
Post został usunięty przez moderatora.
Jeśli coś mi przyjdzie do głowy to ci napisze :)
Kwestia podejscia. Ja wychodze z założenia że czego oczy nie widą tego sercu nie zal
1 2
Aby dodać post, musisz się zalogować.