Czy pomogli byście biedakowi w potrzebie np bezdomnemu na ulicy jak tak to w jaki sposób? Pozdrawiam
Pomoc biednemu?
Dałem mu 10 złotych i nie wiem gdzie on jest w ogóle.
A teraz jest jakiś koleś na wózku bezdomnym i też dałem 20 złotych. Śpi na ławce w nocy.
Jasne że pomóc, chociażby dla samego siebie, robiąc dobre uczynki wracają do Ciebie dwukrotnie.
Pewnie ,że bym pomogla bezdomnemu na ulicy kupując mu najpotrzebniejsze produkty zywnosciowe.
A ja mam strach przed obcymi ludźmi.
Pieniędzy nigdy nie dałem :) a gdy proponuje kupienie czegoś do jedzenia to odmawiają:) syndykat.
Ja kiedys kupowałem jedzenie jak prosili przed marketem,a pózniej czytałem na stronie miasta ze oni to co dostali to sprzedawali...wiec pytam w jaki sposób pomagac??
oczywiście, że tak, nie wiadomo jak się potoczy życie, z dnia na dzień może się wszystko posypać i będziemy na jego miejscu
Biednemu z wyboru, tak zwanemu panu mietkowi nie pomogę. Ale jeżeli komuś w życiu nie wyszło to ofiarował bym więcej niż bym miał
Dając pieniądze to jedynie jest "zguba"(jeżeli jeszcze ma problem z uzależnieniem) w ten sposób można człowieka bardziej pogrążyć. Najlepszy sposób na pomoc:
-Nakarmić;
-Dać schronienie - wówczas gdy tego potrzebuje - przez skierowanie go do ośrodka
Ale sam musi zechcieć:
Niestety bezdomny sam wybiera taką drogę życia, lub ucieka przed czymś.. dużo tajemnic skrywają ci ludzie powiem niektórzy są z wyboru, niektórzy z przymusu. Są różne sytuacje w życiu człowieka, ale nie powinniśmy być obojętni wobec drugiego bo każdemu z nas może w życiu powinąć się noga.
-Nakarmić;
-Dać schronienie - wówczas gdy tego potrzebuje - przez skierowanie go do ośrodka
Ale sam musi zechcieć:
Niestety bezdomny sam wybiera taką drogę życia, lub ucieka przed czymś.. dużo tajemnic skrywają ci ludzie powiem niektórzy są z wyboru, niektórzy z przymusu. Są różne sytuacje w życiu człowieka, ale nie powinniśmy być obojętni wobec drugiego bo każdemu z nas może w życiu powinąć się noga.
Np. oddaję wózek z 1zł w środku.
Kupowałem też jedzenie, jak poprosili.
Kupowałem też jedzenie, jak poprosili.
nie pomógł bym
nie daje żanych pieniedzy ani nic nie kupuje - po piewsze państwo zabiera mi w podatkach na pomoc socjalną więc wzięło na siebie moralny i finansowy ciężar pomocy a po drugie uważam, że dawaniem za darmo jakichkowlwiek rzeczy żadnemu człowiekowi w życiu się nie pomaga, a jedynie utwierdza w przekonaniu, że jakoś to będzie, po co sie starać zawalczyć o jakąkolwiek prace skoro ten mi da, tamten kupi ....
Aby dodać post, musisz się zalogować.