Wyobraźcie sobie taką sytuacje.
Jest Sobotni poranek.Wyspałeś się ,wstajesz robisz śniadanie sobie i ukochanej,parzysz kawę ,zalewasz odpalasz durną tv.Chcesz posłuchać co ciekawego się wydarzyło ,włączasz wiadomości a tutaj, przemawia prezydent, i oświadcza że ten poranek jest ostatnim porankiem twoim ,i całego świata .Asteroida wielkości kanady nieuchronnie zbliża się do ziemi, niosąc niechybnie zagładę.To koniec.
Pozostaje ci 12h życia.Ostatnie 12.Jak je przeżyjesz, co zrobisz w tej ostatniej chwili?
Jest Sobotni poranek.Wyspałeś się ,wstajesz robisz śniadanie sobie i ukochanej,parzysz kawę ,zalewasz odpalasz durną tv.Chcesz posłuchać co ciekawego się wydarzyło ,włączasz wiadomości a tutaj, przemawia prezydent, i oświadcza że ten poranek jest ostatnim porankiem twoim ,i całego świata .Asteroida wielkości kanady nieuchronnie zbliża się do ziemi, niosąc niechybnie zagładę.To koniec.
Pozostaje ci 12h życia.Ostatnie 12.Jak je przeżyjesz, co zrobisz w tej ostatniej chwili?