Od pewnego czasu zastanawiam się jak można tak szmacić faceta, by robić z Niego ewidentnego pantofla? Nie mówię akuratnie o stosunku faceta do kobiety, bo raczej rzadko się zdarza że facet rozkazuję kobiecie, ale właśnie to co kobiety odwalają to jest jak dla mnie dramat ;]
''Zrób to, zrób tamto, mi się nie chcę'' - najlepiej siedź w domu, a niech facet na Ciebie zarabia.
Nienawidzę takich księżniczek co uważają sie za niewiadomo jakie bóstwo, a facet ma być chodzącym robotem na zawołanie, bo ona musi być na pierwszym miejscu. Współczuję takich mężczyznom, serio :)
A szczególnie kiedy taki chcę być sobą, chcę wyjść na piwo a baba mu mówi 'nie, masz zostać ze mną, spędzać ze mną czas, nie powinieneś mieć kolegów' a spróbuj powiedzieć cokolwiek to od razu syrena 'są ważniejsi ode mnie! nie kochasz mnie, masz wybierać; albo ja albo oni!'...
Porażka! :)
''Zrób to, zrób tamto, mi się nie chcę'' - najlepiej siedź w domu, a niech facet na Ciebie zarabia.
Nienawidzę takich księżniczek co uważają sie za niewiadomo jakie bóstwo, a facet ma być chodzącym robotem na zawołanie, bo ona musi być na pierwszym miejscu. Współczuję takich mężczyznom, serio :)
A szczególnie kiedy taki chcę być sobą, chcę wyjść na piwo a baba mu mówi 'nie, masz zostać ze mną, spędzać ze mną czas, nie powinieneś mieć kolegów' a spróbuj powiedzieć cokolwiek to od razu syrena 'są ważniejsi ode mnie! nie kochasz mnie, masz wybierać; albo ja albo oni!'...
Porażka! :)