Czy mówicie do siebie?
Ja od kiedy pamiętam rozmawiałem (i na głos i w myślach) ze sobą, zadawałem sobie pytania, tłumaczyłem sobie różne rzeczy. Często też po angielsku.
W trakcie takich konwersacji próbowałem znaleźć wyjścia z różnych sytuacji, opisywałem zdarzenia z dzisiejszego dnia i próbowałem dojść do tego co je spowodowało.
Zadaję sobie pytania "dlaczego cośtam" i próbuję na nie odpowiedzieć. Czasami zapomnę się i prowadzę te dyskusje, kiedy ludzie są blisko i czasem patrzą się na mnie dziwnie.
Czy to normalne?
Ja od kiedy pamiętam rozmawiałem (i na głos i w myślach) ze sobą, zadawałem sobie pytania, tłumaczyłem sobie różne rzeczy. Często też po angielsku.
W trakcie takich konwersacji próbowałem znaleźć wyjścia z różnych sytuacji, opisywałem zdarzenia z dzisiejszego dnia i próbowałem dojść do tego co je spowodowało.
Zadaję sobie pytania "dlaczego cośtam" i próbuję na nie odpowiedzieć. Czasami zapomnę się i prowadzę te dyskusje, kiedy ludzie są blisko i czasem patrzą się na mnie dziwnie.
Czy to normalne?