Od jakiegoś czasu jeżdżę motocyklem, wielu ludzi zadaje pytanie ( czy nie boje się jeździć taką maszyną ) dla mnie to pytanie jest bezpodstawne. Dlaczego ludzie uważają że motocykliści to dawcy, wariaci i osoby nie szanujące życie. Czy wy też tak uważacie? Co sądzicie o motocyklistach?
Czy szanujecie motocyklistów
Sam nim jestem.... dawcy to przesad. Trzeba jeździć z głowa jak sie jej nie ma no cóż....
Dlaczego ludzie uważają że motocykliści to dawcy, wariaci i osoby nie szanujące życie.
no jezdza bez glowy i powoduja nie tylko zagrozenie dla siebie ale tez dla innych
dokladnie okreslenie dawcy narządów to mit. Zdezenie przy duzej predkosci z przeszkada lub upadek podczas robi z organow to co mikser z marchewka
Zgadzam się z tobą Bjorn, ponieważ motocyklistów można podzielić na 2 grupy wariatów i ludzi z pasją.
Wszystko jest dla ludzi.
Jedni wolą pojeździć motocyklem inni rowerem a jeszcze inni samochodem,a niektórzy zapier:cenzura:ają na nóżkach-prawda jest taka ,że każdy może kiedyś przyczynić się do wypadku bądź brać w nim udział.
Jedni wolą pojeździć motocyklem inni rowerem a jeszcze inni samochodem,a niektórzy zapier:cenzura:ają na nóżkach-prawda jest taka ,że każdy może kiedyś przyczynić się do wypadku bądź brać w nim udział.
Ja szanuje tych co nie popisują się przed innymi i którzy nie przeginają za baradzo ; )
Jest mnóstwo przypadków,że przez nieuwagę kierowcy auta motocykliści źle kończą. Sama byłam świadkiem kiedy auto wyjeżdżało na drogę główną i niestety kierowca nie zauważył jadącego tą drogą motocyklisty i z jego winy motocyklista przeleciał przez jego auto.Wkurza mnie strasznie to czepianie się motocyklistów tak jakby świrów nie było za kierownicą itd. Uwielbiam motory.Do niedawna miałam przyjemność jeździć co prawda jako pasażer na motorze i bywałam na zlotach motocyklowych.Super sprawa :)
Nie tylko kierowcy aut stanowią akurat zagrożenie :zonk: Koło mnie był wypadek z winy motocyklisty, który zresztą zginął bo gnał jak głupi...
Motocykl jest dla ludzi mądrych... Duża pojemność + mały rozum to raczej nie jest dobra mieszanka. Wszędzie trafiają się wariaci - wśród kierowców samochodów także. Sam jestem motocyklistą i nie uważam się za dawcę. Cenię swoje życie więc cały czas szkole i udoskonalam techniki jazdy. Pozdrawiam
Bardzo szanuje ludzi z pasja sa pozytywni pozdrawiam :)
Też od kilku ładnych lat śmigam na moto, a ludzie reagują różnie. Jedni z patrzą jak na świra, drudzy z respektem i z podziwem. Fakt jest taki, że jak wsiadasz na moto(głównie sportowe) musisz się liczyć z konsekwencjami jeżeli coś pójdzie nie tak...
LEWA W GÓRĘ ;)
LEWA W GÓRĘ ;)
Nie mam motoru.
Kiedyś chciałem.
Dziś już nie.. wolę mojego Bentleya z 2013 roku.
xD
Kiedyś chciałem.
Dziś już nie.. wolę mojego Bentleya z 2013 roku.
xD
trzeba jeżdzić z głowom jerzdze iusz dwadzieścia lat
Ja jeżdżę Motocyklem, samochodem, rowerem, wszystkim czym się da i gdzie się da. Z odrobiną rozsądku i wyobraźni wszystko jest możliwe i bezpieczne. Szanujmy się wzajemnie bo bez tego marnie skończymy. Jeśli nie jeździsz motocyklem daj się komu innemu nacieszyć to chyba nie jest trudne. A motocykliści przede wszystkim dajcie się zauważyć!
Aby dodać post, musisz się zalogować.