Hejka Ziomeczki.
W tym temacie opisujemy swoje najbardziej pamiętne spotkania z osobami poznanymi na Fotce.
Przyznam, że ja bylem sceptycznie nastawiony do takich spotkań, bo nie lubię mieszać virtuala z realem, ale wczoraj w końcu się przełamałem i spotkałem się z Bianką, którą zresztą poznałem właśnie tutaj na naszym elitarnym forum i to był najlepszy dzień w moim życiu.
Najpierw poszliśmy do parku, gdzie Bianka obroniła mnie przed jakąś Dupeczką, który chciał mnie bić, bo się popatrzyłem na jej tyłek, później poszliśmy do kawiarni na kawę i ciastko. Myślałem, że na tym będzie koniec, ale po zapłaceniu rachunku Bianka zaproponowała, żebyśmy pojechali do niej, gdzie oglądaliśmy romansidło wyciskające łzy, siedząc wtuleni pod kocykiem, aż w końcu zasnąłem na jej ramieniu. Rano obudziłem się w jej łóżku(ona spała chyba na kanapie, bo jak wstałem była już na na nogach), a właściwie to ona mnie obudziła i powiedziała, że musi zaraz wychodzić na uczelnie, więc na mnie też pora. Dała mi kasę na taksówkę, a na pożegnanie buziaczka w policzek.
Śmiało Ziomeczki, opisywać swoje historię ze spotkań, nic się nie bać.
A jak ktoś się jeszcze nie był na takim spotkaniu, to naprawdę polecam.
W tym temacie opisujemy swoje najbardziej pamiętne spotkania z osobami poznanymi na Fotce.
Przyznam, że ja bylem sceptycznie nastawiony do takich spotkań, bo nie lubię mieszać virtuala z realem, ale wczoraj w końcu się przełamałem i spotkałem się z Bianką, którą zresztą poznałem właśnie tutaj na naszym elitarnym forum i to był najlepszy dzień w moim życiu.
Najpierw poszliśmy do parku, gdzie Bianka obroniła mnie przed jakąś Dupeczką, który chciał mnie bić, bo się popatrzyłem na jej tyłek, później poszliśmy do kawiarni na kawę i ciastko. Myślałem, że na tym będzie koniec, ale po zapłaceniu rachunku Bianka zaproponowała, żebyśmy pojechali do niej, gdzie oglądaliśmy romansidło wyciskające łzy, siedząc wtuleni pod kocykiem, aż w końcu zasnąłem na jej ramieniu. Rano obudziłem się w jej łóżku(ona spała chyba na kanapie, bo jak wstałem była już na na nogach), a właściwie to ona mnie obudziła i powiedziała, że musi zaraz wychodzić na uczelnie, więc na mnie też pora. Dała mi kasę na taksówkę, a na pożegnanie buziaczka w policzek.
Śmiało Ziomeczki, opisywać swoje historię ze spotkań, nic się nie bać.
A jak ktoś się jeszcze nie był na takim spotkaniu, to naprawdę polecam.