Konon1988:
Można w nieskończoność, aby pokazać swoją desperacje i zaciętość
Powiedziałabym, że to brzmi pesymistycznie, ale tak naprawdę to brzmi przerażająco.
Konon1988:
tak i nie. tak, jeśli ona jest litościwa, ale wtedy będzie mi żal tych dwóch osób. Nie, jeśli do niej dotrze, że on w ten sposób ją rani
Rani? Moim zdaniem w tym przypadku to nie jest adekwatne określenie. Ja jestem w stanie zrozumieć bardzo silne emocje i to że ktoś w kłótni zmiesza z błotem drugą osobę. Nie jest to ani przyjemne, ani pozytywne, ale można to zrozumieć, silne emocje mają to do siebie że człowiek czasem mówi więcej niż miał zamiar albo to czego naprawdę nie myśli. A potem często tego żałuje.
I to by było ranienie. Ale nie nazwałabym ranieniem kiedy ktoś PUBLICZNIE, pisze na profilu k***wa, szmata, oszustka, ch**j ci w d... stara kozo (to tylko kilka cytatów z profilu tej babki), grozi jej znajomym itp. No sorry, jeśli to trwa przez wiele miesięcy, to już nie można mówić o wybuchu emocji, tylko raczej tak jak to napisałeś, o zaciętości. Taka zaciętość to jest coś czego można się bać, bo tak nie zachowują się ludzie zrównoważeni.
Ale ciekawa jest też reakcja drugiej strony, która się powtarza tzn. po iluś tego typu atakach, dziewczyna z powrotem przyjmuje go do znajomych i dostaje "w nagrodę" prezenty pozytywne. I wtedy się nasuwa kolejne pytanie - o godność osobistą i szanowanie samego siebie.
Czy taki facet szanuje taką kobietę? A jeśli nie szanuje, to o co mu chodzi?
Czy taka kobieta szanuje samą siebie przyjmując go do znajomych?
A tu jeszcze inny sposób wabienia. Faceci często mówią o kobietach, że to materialistki. No to ten facet właśnie znalazł sposób na zdobycie kobiety :D
http://www.fotka.pl/profil/daroszczecin1978/albumy/1,Ja/91746293,tak_sie_zarabia_w_norwegi?ref=104
Aplauz!