MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

 

Manchester United po meczu z Besiktasem Stambuł może zapewnić sobie pierwszej miejsce w grupie B Ligi Mistrzów. Czerwone Diabły są zdecydowanymi faworytami spotkania z trzecim zespołem tureckiej Süper Lig i inny wynik niż ich zwycięstwo będzie sporą niespodzianką.

W pierwszym meczu w Turcji United wygrali 1:0 po bramce Antonio Valencii. Potem ograli Wolfsburg (2:1) i CSKA Moskwa (1:0), by następnie zremisować z Rosjanami na swoim stadionie (3:3). W Premiership podopieczni Sir Aleksa Fergusona przegrali niedawno prestiżowy mecz z Chelsea (0:1), ale w sobotę odegrali się za to na Evertonie (3:0).

Besiktas z kolei po remisie (0:0) i porażce (0:3) z Wolfsburgiem stracił szanse na awans do fazy pucharowej, ale może jeszcze zagrać w Lidze Europejskiej. Goście znakomicie grają w krajowej lidze, w której mają na koncie siedem kolejnych zwycięstw, w tym efektowne 3:0 w derby z Fenerbahce.

Turcy będą zapewne pamiętać swój ostatni pucharowy mecz w Anglii, kiedy to ulegli Liverpoolowi aż 0:8. Goście w ostatnich siedmiu meczach wyjazdowych w europejskich rozgrywkach zdobyli zaledwie dwa punkty. Co więcej, Man Utd nie przegrał 23 kolejnych spotkań na swoim stadionie w Lidze Mistrzów. Tym samym statystyki jednoznacznie przemawiają za gospodarzami.


W ich składzie zabraknie kontuzjowanego Rio Ferdinanda, Johnny'ego Evansa i Edwina van der Sara. Możliwe, że do gry wróci Dimitar Berbatov, a w bramce stanie Tomasz Kuszczak.

20:45 Manchester United - Besiktas Stambuł

Lubisz to?
Liczę na świetny występ Tomka podbudowanego grą w kadrze.
24 listopada 2009
konto usunięte
MU wygra, 3:0 ;)
24 listopada 2009
konto usunięte
:)Będziemy grali pewnie spokojnie, ale wygramy! :>:> GLORYY!! :*
24 listopada 2009

W wywiadzie dla fanzinu Manchesteru United, "United We Stand", Darren Fletcher ostrzega wielkich piłkarzy w Anglii i na świecie, że zamierza utrudniać im życie do końca swojej kariery.

- Uwielbiam wyzwania, jakie niesie za sobą gra przeciwko najlepszym zawodnikom świata, a wielu z nich gra w Premier League - przyznał Szkot. - Kiedy ich oglądam, widzę jacy są dobrzy, jednak grając przeciwko nim myślę: "ok, zobaczymy czy faktycznie tacy jesteście".

- Cesc Fabregas, Frank Lampard i Steven Gerrard, zagram przeciwko wam i zobaczę, jak wam się to podoba. Nawet jeśli nie macie piłki, będę was pilnował i zobaczymy, co wy na to.

- Będę was pytał: "Podoba się wam? Lubicie być kopani? Podoba się wam, że siedzę na was przez pełne 90 minut? Jak tylko dostaniecie piłkę, ja będę przy was. Nie będzie się wam podobało, ani przez chwilę".

- Uwielbiam grać przeciwko najlepszym. Frank Lampard bardzo się wyróżnia w Premier League. Jest niezwykle zwinny, jak na tak dużego faceta. Ma też świetną kondycję, biega bez przerwy. Pilnując go trzeba być przez całe spotkanie skoncentrowanym na sto procent. Nie można obserwować piłki, trzeba obserwować jego, zagap się na moment, a on cię ukarze. 

- Kiedy gramy przeciwko Chelsea, menedżer każe mi go pilnować i powstrzymywać przed wbieganiem w pole karne. To mi się udało.

- Uwielbiam spotkania o dużą stawkę. Ekscytuje się przed nimi, ale w ogóle nie stresuję. Jako dziecko marzyłem o grze w takich meczach, więc robię wszystko żeby mieć z nich jak najwięcej, chcę się sprawdzać do granic swoich możliwości.

- Nie chcę być zarozumiały, ale nigdy nie grałem przeciwko komuś, kto rozerwałby mnie na strzępy. Jedyny raz kiedy to się zdarzyło, było podczas gry na treningach, kiedy ogrywali mnie Roy Keane albo Paul Scholes.

- Przez ostatnie lata nauczyłem się grać tak, jakby każdy mecz miał być moim ostatnim. Wierzę, że tak muszę grać, żeby zostać w drużynie. Jak na razie działa to dla mnie dobrze. Moim celem jest wygrać spotkanie, a przy okazji rozegrać takie zawody, żeby nie wypaść ze składu. W United jest wielka konkurencja do miejsc w wyjściowej jedenastce, bez takiego podejścia nie ma szans na grę.

Piękny gol Szkota w meczu z Evertonem pokazuje, że Fletcher może pozwolić sobie na bardziej ofensywną grę, po tym jak z zespołu odszedł Cristiano Ronaldo. - Każdej drużynie na świecie by go brakowało. To fantastyczny piłkarz i świetny snajper. Wspaniale się przystosował do gry u nas, od bycia skrzydłowym do bycia bramkostrzelnym wszechstronnym piłkarzem, najlepszym na świecie. 

- Miejmy nadzieję, że jego odejście pozwoli nam grać bardziej drużynowo i że wszyscy piłkarze podniosą swój poziom, żeby uzupełnić lukę po jego odejściu. Potrzebujemy więcej bramek zdobywanych przez pomocników, przez wszystkich. To uczyni nas silniejszą drużyną, mniej zależną od jednego piłkarza.

- Cristiano był wspaniały, ale drużyna też poświęcała się dla niego. Jako pomocnik nie mogłem iść do przodu i próbować strzałów, bo był od tego Ronaldo. Musiałem asekurować prawą stronę, żeby lewy boczny obrońca i lewy skrzydłowy przeciwnika nie mieli przewagi liczebnej nad naszym bocznym obrońcą. 

- Teraz jesteśmy bardziej poukładani w systemie 4-4-2, każdy zna swoją rolę. Jest więcej okazji dla pomocników, by wchodzili w pole karne i strzelali.

Znany ze swojej skromności, Fletcher opowiada jak wiele się nauczył od Roya Keane'a. Szkot podziwia także Ryana Giggsa i Paula Scholesa. 

- Niektórzy z nas osiągnęli już jakiś sukces, ale przy Giggsie nie osiągnęliśmy nic. Zazdrościmy mu i chcemy dorównać, chcemy zdobyć tyle medali co on. To wspaniały i zrównoważony człowiek. Jest bogaty i potrafi się tym cieszyć, ale nie musi się niczym popisywać. 

- Nie czyta się o nim w codziennej prasie ze złych powodów. To człowiek poświęcający się rodzinie, swojej pracy i żywa legenda klubu. Grał więcej spotkań niż ktokolwiek inny w historii klubu, zdobył więcej trofeów i strzelał gole w każdym sezonie istnienia Premier League.

- Wspaniale było mieć kogoś takiego, jak byłem młodszy. Patrzyłem na niego i nie widziałem ego. Jeśli masz zbyt duże ego, nie masz czego szukać w tym klubie. Niektórzy przychodzą tutaj trochę zbyt pewni siebie, ale po paru tygodniach im to przechodzi.

- Nie rozumiem dlaczego Scholes nigdy nie był nominowany do nagrody dla Europejskiego Piłkarza Roku. Wciąż jest świetny, ale kiedy strzelał około 20 bramek co sezon, był w ścisłym gronie najlepszych. Nie dostał żadnej z tych nagród pewnie dlatego, że zawsze po treningu znikał, nie interesowały go żadne wywiady. 

- Wystarczy spojrzeć co się dzieje po meczach w Europie, wszyscy chcą się wymienić koszulkami z Giggsem albo Scholesem. 

- Pamiętam, jak przed meczem z Espanyolem na Old Trafford Ivan de la Pena patrzył na Scholesa, jakby ten był Bogiem. Już przed spotkaniem prosił go, żeby po meczu wymienił się z nim koszulkami. Scholes był odrobinę zawstydzony.
Dobrzy piłkarze rozpoznają wielkich zawodników i ich szanują - dodał Fletcher.

Lubisz to?
A ja zgadzam się z tym. MU jest teraz świetne jako kolektyw. Odejście Ronaldo wyszło nam na dobre.
24 listopada 2009
konto usunięte
"Miejmy nadzieję, że jego (CR7) odejście pozwoli nam grać bardziej drużynowo i że wszyscy piłkarze podniosą swój poziom" - moim zdaniem już tak jest i z meczu na mecz grają coraz to lepiej :)
24 listopada 2009

Sir Alex Ferguson zaprzeczył pogłoskom, sugerującym, że Ben Foster w styczniu opuści Old Trafford. 26-letni bramkarz rozpoczął sezon jako numer jeden, lecz obecnie przegrywa rywalizację z Edwinem van der Sarem i Tomaszem Kuszczakiem.

Mimo to Foster wciąż jest podstawowym bramkarzem reprezentacji Anglii. Po porażce z Brazylią, Anglik udzielił wywiadu, w którym skarżył się na swoją sytuację w klubie. Jednak Ferguson twierdzi, że Foster ma przed sobą świetlaną przyszłość. - Z pewnością z nami zostanie. Będzie znakomitym bramkarzem.

Po rozegraniu dwóch z rzędu spotkań dla Anglii, Foster był wyraźnie sfrustrowany swoją sytuacją w klubie. Zwrócił on uwagę, że jest podstawowym bramkarzem reprezentacji, a mimo to w klubie nie ma tak dobrej pozycji. Wywołało to sporo szumu w mediach, które zaczęły donosić o odejściu bramkarza w styczniu, by ten mógł utrzymać miejsce w składzie reprezentacji. Prasa sugerowała, że mógłby on odejśc na wypożyczenie, pamiętając, że spisywał się świetnie podczas pobytu w Watford. Ferguson przyznaje jednak, że nie ma szans na jakikolwiek transfer w styczniu.

- Zdarzyło mu się kilka błędów podczas gry, ale poziom jego występów był ogólnie bardzo dobry - mówił Szkot. - Ben jest twardym chłopakiem. Bez wątpienia jest najlepszym angielskim bramkarzem. Posiada najlepszą prezencję i jest najszybszy. Jest również bardzo odważny.

- Jednak jak na 26-letniego chłopaka, nie ma zbyt dużego doświadczenia. To negatywny aspekt jego osoby i w chwili obecnej może to go kosztować miejsca w reprezentacji Anglii. Jednak nie bronię go dlatego, że jest bramkarzem Manchesteru United. Wystarczy spojrzeć na umiejętności angielskich bramkarzy, by stwierdzić, że nie są oni tak dobrzy jak Ben - zakończył Ferguson.

Lubisz to?
konto usunięte
i tak ma byc !!
24 listopada 2009
Jeśli to jest najlepszy angielski bramkarz to cienko ich widzę na mundialu :D
24 listopada 2009
konto usunięte
SPRZEDAĆ GO !!! Wrrrr :/ Tak jasne kilka błędów, chyba multum :/
24 listopada 2009

 

Mike Phelan jest bardzo zadowolony z postępów jakie od czasu swojego transferu z Wigan robi Antonio Valencia.

Z każdym kolejnym spotkaniem Ekwadorczyk czuje się coraz pewniej w zespole mistrzów Anglii. W ostatnim meczu z Evertonem Valencia znów wpisał się na listę strzelców.

- Doskonale wiedzieliśmy, że zanim zacznie pokazywać swój prawdziwy talent, będzie musiało upłynąć trochę czasu - mówi asystent sir Alexa Fergusona.

- Obserwowaliśmy go w ostatnim sezonie i wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Od pięciu czy sześciu spotkań prezentuje prawdziwe umiejętności.

- Antonio cieszy się teraz grą w piłkę, bo wie, czego od niego oczekujemy. Kibice również dobrze reagują na jego występy, a on odpłaca im dobrym i technicznym futbolem - dodaje Phelan.

 

AKTYWNOŚĆ - 148 MIEJSCE (- 13)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Jest świetnym graczem, a jeszcze wiele przed nim.
24 listopada 2009
konto usunięte
Valencia to już w oglóe się nam rozkręca ło ho ho :D i oby tak dalej :)
24 listopada 2009

 

Dziennikarze stacji telewizyjnej Sky Sports wybrali jedenastkę 13. kolejki angielskiej Premier League. W składzie nie mogło zabraknąć na ataku Jermaina Defoe. Snajper Tottenhamu Hotspur w meczu z Wigan Athletic wbił aż pięć goli i zajmuje obecnie pierwsze miejsce w kwalifikacji strzelców (11 goli).

 

 

To samo można powiedzieć o koledze z drużyny Defoe, Aaronie Lennonie, który zaliczył aż trzy asysty, a także wpisał się na listę strzelców.


W XI znalazło się dwóch Czerwonych Diabłów - bramkarz Edwin Van der Sar i lewy obrońca Patrice Evra.


Bramka: Edwin van der Sar (Manchester United)
Obrona: Ryan Nelsen (Blackburn Rovers) - Scott Dann (Birmingham City) - Patrice Evra (Manchester United)
Pomoc: Aaron Lennon (Tottenham Hotspur) - Scott Parker (West Ham United) - Michael Essien (Chelsea Londyn) - Lee Bowyer (Birmingham City) - David Dunn (Blackburn Rovers)
Atak: Jermain Defoe (Tottenham Hotspur) - Steven Fletcher (Burnley)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Dziwi mnie nominacja tego Fletchera z Burnley. Dobrze, że docenili choć 2 naszych.
24 listopada 2009
konto usunięte
Szkoda, że w ataku nikogo nie mamy
24 listopada 2009

 

Jonny Evans chce na stałe zadomowić się w wyjściowym składzie Manchesteru United. Obecnie irlandzki obrońca z powodzeniem zastępuje kontuzjowanego Rio Ferdinanda.

Evans w poprzednim sezonie przebojem wdarł się do pierwszego składu Czerwonych Diabłów. W barwach mistrzów Anglii wystąpił ponad trzydziestokrotnie, a klub wygrał Premiership i Carling Cup. Wszystko wskazuje na to, że i w obecnych rozgrywkach Irlandczyk będzie miał sporo pracy.

21-letni obrońca doskonale zdaje sobie sprawę, że aby regularnie grać w wyjściowym składzie Manchesteru United, musi nieustannie podnosić swoje umiejętności. Sir Alex Ferguson wymaga od swoich zawodników pełnego poświęcenia dla futbolu.

- Menadżer rzadko kiedy mówi coś złego o swoich zawodnikach. Zawsze popiera ich w stu procentach. Dobrze słyszeć takie rzeczy z ust trenera - mówi Evans.

- Cały czas musisz być w gotowości, aby go nie zawieść. Wystarczy spojrzeć na to co robił w przeszłości. Jeśli oderwiesz wzrok od piłki, to się ciebie pozbędzie.

- Każdego traktuje jednakowo. Każdy ma różne sytuacje życiowe, ale jeśli potrzebujesz z nim porozmawiać, to zawsze będzie do twojej dyspozycji. Ferguson po prostu chce, abyś cieszył się grą.

- W ostatnim sezonie zagrałem ponad 30 spotkań, czego się nie spodziewałem. Świetnie było móc w nich wystąpić. Teraz muszę jednak cały czas podnosić swoje umiejętności, bo w zespole są fantastyczni piłkarze - dodaje Evans.

Lubisz to?
Evans bardzo dobrze się prezentuje.
24 listopada 2009

VS

 

Czerwone Diabły do lat osiemnastu pokonały drużynę Liverpoolu 3:1 !!! Gwiazdą meczu po raz kolejny został nowy nabytek Manchesteru United Will Keane, który zdobył dwie bramki. Trzecie trafienie dołożył Nicky Ajose.

Pierwsze trafienie padło w 16 minucie meczu gdy Ajose posłał świetne podanie z pierwszej piłki do znajdującego się na wolnej pozycji Willa, który zdecydował się oddać znakomity strzał na bliższy słupek.

Kilka minut później zdobywca pierwszej bramki podał do Davide Petrucci'ego, który znakomicie strzelił w kierunku bramki Oldfielda z 17 metrów lecz minimalnie chybił.

Do końca pierwszej połowy bramkarz United Conor Devlin popisał się jeszcze dwiema wspaniałymi paradami po strzałach napastnika Liverpoolu Thomasa Ince'a.

W 54 minucie kolejną akcję przeprowadzili Ajose oraz Keanem. Ten drugi podawał do Nicky'ego, który strzałem z lewej nogi umieścił piłkę w siatce.

Czerwone Diabły zapewniły sobie wygraną na piętnaście minut przed końcem meczu gdy Keane po samodzielnej akcji znalazł sobie pozycję do oddania strzału i posłał piłkę w róg bramki.

W 89 minucie honorowe trafienie dla Liverpoolu zaliczył Pepper.

SKŁAD UNITED
Manchester United: Devlin; Tunnicliffe, Thorpe, McGinty, Fryers (Gill 49); Lingard, Pogba, Petrucci, Ajose; Cole, Keane.
Niewykorzystani rezerwowi: Stewart, Moffatt.
Bramki: W.Keane 16., 75., N.Ajose 54.

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Ale wygrają jeszcze Kasiu :)
24 listopada 2009
konto usunięte
Szkoda, że podstawy tak nie wygrały :p
24 listopada 2009
konto usunięte
No i extra!! :)
24 listopada 2009

 

Manchester United zimą chce ponownie wypożyczyć Rodrigo Possebona.

Brazylijczyk przebywa obecnie na wypożyczeniu w portugalskiej Bradze. W zimowym okienku transferowym Possebon wróci do Manchesteru United, aby ponownie zmienić klub.

Zainteresowanie Possebonem wyrażają dwa kluby The Championship - West Bromwich Albion i Middlesbrough.

W Bradze Possebon wystąpił w zaledwie jednym meczu - w ramach eliminacji do Ligi Europejskiej z Elfsborgiem. Zawodnik spisał się tak słabo, że trener zmienił go wówczas po 34. minutach gry.

Początkowo umowa wypożyczenia miała obowiązywać do końca sezonu 2009/2010. Kluby doszły jednak do porozumienia i piłkarz na Old Trafford wróci w styczniu.

Lubisz to?
Oj chyba z niego nic nie będzie niestety :/
23 listopada 2009

 

Michael Owen za swój główny cel stawia sobie dogonienie Chelsea Londyn i ostateczne zwycięstwo w Premier League w tym sezonie. Marzeniem Anglika jest zdobycie swojego pierwszego medalu mistrzowskiego Premiership.

Jak na razie The Blues są 5 oczek przed Manchesterem United. Czerwone Diabły jednak szybko pozbierały się po porażce 1:0 na Stamford Bridge i zapowiadają walkę o każdy punkt, do końca rozgrywek.

- To jest coś o czym bardzo dużo myślę. Kiedy po raz pierwszy zostałem zapytano o możliwość dołączenia do Manchesteru United, kładłem się spać i myślałem, jak to będzie przejść do nowego klubu, poznać nowy sztab i zawodników - mówił Owen dla oficjalnej strony United.

- Granie dla sir Alexa Fergusona również było wielkim pozytywem. Myślałem o tym, jak wspaniale będzie móc wybiegać na murawę Old Trafford co tydzień i grać przed tyloma kibicami.

- Największą zaletą przejścia jest chyba jednak możliwość wygrywania trofeów. Manchester United to wspaniały klub i bardzo chciałbym być częścią kadry, która po raz kolejny wywalczy tytuł mistrza Anglii - zakończył Michael Owen.

Lubisz to?
konto usunięte
I dążenie do celu!
24 listopada 2009
No i o to chodzi, walka o najwyższe cele :)
23 listopada 2009

 

Po przerwie na spotkania reprezentacyjne, powracamy na boiska Premiership. W 13. kolejce pewne zwycięstwo odnieśli Manchester United oraz Chelsea, natomiast punkty pogubiły Arsenal i Liverpool. Wydarzeniem weekendu było jednak spotkanie Tottenhamu z Wigan, w którym "Koguty" wbiły rywalowi... dziewięć bramek.

"The Blues" na własnym boisku podejmowali Wolverhampton. Wygrali gładko 4:0, mimo, że zagrali bez kontuzjowanych Franka Lamparda, Didiera Drogby, Deco i Michaela Ballacka. Dzięki łatwemu zwycięstwu umocnili się na pozycji lidera Premier League, a już w najbliższą niedzielę zmierzą się w derbach Londynu z Arsenalem.

Zawodnicy Arsene'a Wengera dość niespodziewanie polegli na Stadium of Light. Bohaterem Sunderlandu znów okazał się Darren Bent, którego w lecie za wszelką cenę chciano się pozbyć w Tottenhamie. Angielski napastnik zdobył już dziewiątą bramkę w tym sezonie, tym razem w zamieszaniu w polu karnym Manuela Almunii. Zespół prowadzony przez Steve'a Bruce'a na własnym boisku pokonał w obecnych rozgrywkach także Liverpool.

Nadal na dnie tabeli pozostaje Portsmouth. Tym razem "The Pompey" przegrali ze Stoke City. Losy spotkania powinny potoczyć się inaczej, jednak tuż na początku meczu rzutu karnego nie wykorzystał Kevin Prince-Boateng. W drugiej połowie swojego pierwszego gola w tym sezonie zdobył Ricardo Fuller, dzięki czemu zapewnił swojej drużynie komplet punktów. Gracze Tony'ego Pullisa radzą sobie bardzo dobrze - po tej kolejce zajmują dziewiątą lokatę i tracą jedynie trzy punkty do piątej Aston Villi.

Szósty remis z rzędu zanotowali piłkarze Manchesteru City. Tym razem za silny okazał się dla nich Liverpool, który od zwycięstwa nad Manchesterem United nie potrafi wygać meczu w lidze. Wszystkie bramki tego pojedynku padły w drugiej połowie - na trafienia Martina Skrtela i Yossiego Benayouna, odpowiedzieli Emmanuel Adebayor i Stephen Ireland.

Niesamowitym wynikiem zakończyło się natomiast spotkanie Tottenhamu z Wigan Athletic. Londyńczycy wygrali na White Hart Lane aż 9:1. Pięć bramek strzelił dla nich Jermain Defoe, jedną dołożył też Aaron Lennon, który zaliczył również trzy asysty. Przed przerwą nic nie zapowiadało takiej demolki, ponieważ po pierwszej połowie na tablicy świetlnej widniał wynik 1:0.

Wyniki 13. kolejki Premiership

Liverpool - Manchester City 2:2 (0:0)
Bramki:
Skrtel 50', Benayoun 77' - Adebayor 69', Ireland 76'

Birmingham - Fulham 1:0 (1:0)
Bramka:
Bowyer 16'

Burnley - Aston Villa 1:1 (1:0)
Bramki:
Caldwell 9' - Heskey 86'

Chelsea - Wolverhampton 4:0 (3:0)
Bramki:
Malouda 5', Essien 12' 22', J.Cole 56'

Hull - West Ham 3:3 (3:2)
Bramki:
C.Cole 27' (sam.), Zayatte 44', Bullard 45' (k.) - Franco 5', Collison 11', da Costa 69'

Sunderland - Arsenal 1:0 (0:0)
Bramka:
Bent 71'

Manchester United - Everton 3:0 (1:0)
Bramki:
Fletcher 35', Carrick 67', Valencia 76'

Bolton - Blackburn 0:2 (0:1)
Bramki:
Dunne 32', Ricketts 73' (sam.)

Tottenham - Wigan 9:1 (1:0)
Bramki:
Crouch 9', Defoe 51' 54' 58' 69' 87', Lennon 64', Kirkland 88' (sam.), Kranjcar 90' - Scharner 57'

Stoke - Portsmouth 1:0 (0:0)
Bramka:
Fuller 74'

W środę odbędą się dwa zaległe spotkania - Hull z Evertonem oraz Fulham z Blackburn.

 

lp. drużyna m. z. r. p. bramki pkt.
1. Chelsea Londyn (P) 13 11 0 2 33:8 33
2. Manchester United (M) 13 9 1 3 26:12 28
3. Arsenal Londyn 12 8 1 3 36:15 25
4. Tottenham Hotspur 13 8 1 4 32:18 25
5. Aston Villa B. 13 6 4 3 21:13 22
6. Manchester City 12 5 6 1 23:16 21
7. Liverpool FC 13 6 2 5 29:20 20
8. Sunderland AFC 13 6 2 5 21:19 20
9. Stoke City 13 5 4 4 13:15 19
10. Burnley FC 13 5 2 6 16:26 17
11. Blackburn Rovers 12 5 1 6 16:25 16
12. Fulham Londyn 12 4 3 5 14:15 15
13. Birmingham City 13 4 3 6 11:14 15
14. Everton FC 12 4 3 5 15:20 15
15. Wigan Athletic 13 4 2 7 14:31 14
16. Hull City 13 3 3 7 13:28 12
17. Bolton Wanderers 12 3 2 7 15:26 11
18. West Ham United 13 2 5 6 19:23 11
19. Wolverhampton Wanderers 13 2 4 6 12:26 10
20. Portsmouth FC 13 2 1 10 10:19 7

 

Lubisz to?
konto usunięte
A Liverpool nadal daleko...
23 listopada 2009
Normalnie kolejka cudów. City standard :D, Arsenal potknął się na nieobliczalnym Sunderlandzie no i ten pogrom w wykonaniu Kogutów :) Ale najważniejsze, że United gładko odprawiło Everton :)
23 listopada 2009
1 341 342 343 344 345 412