Kim jest artysta/tka? - Rysunek | Fotka.com

Kim jest artysta/tka?

Jaki jest Wasz stosunek do określenia: artysta. Czym według Was powinna się odznaczać taka osoba? Jak byście zareagowali/reagujecie na to slowo? (:
nigdy nie usłyszałem takiego określenia na temat mojej osoby heh kilaku kolegów powiedziało mi że mam talent i żebym coś w tym kierunku robił heh co oni mogą wiedzieć na temat rysowania myślą że dobrze rysuje a sami nie sprubowali nigdy nie wiadomo czy drzemie w kimś dusza artysty tylko trzeba ją wykrzesać z siebie..
Wielu pewnie na słowo "artysta" wyobraża osobę z głową w chmurach, dziwnie ubraną, ubabraną farbami. Takiego outsidera ;) Moim zdaniem na tytuł "artysty" trzeba zasłużyć. Sam talent i dziwne usposobienie nie wystarczają. Za określeniem "artysta" kryje się wiele rzeczy: setki godzin spędzonych na "piłowaniu" swojego talentu, robienie czegoś dla ludzi, a nie dla siebie, ale przede wszystkim chęć stworzenia czegoś nowego, co da ludziom radość i powód do przemyśleń. Według mnie to właśnie charakteryzuje "artystę".
ja nie lubie jeśli ktoś określa mnie mianem artysty...:P denerwuje mnie to ... bo artysta od razu kojarzy mi się z zadufanym , mającym swój świat człowiekiem , nie rzadko z chorym światopoglądem... i nie znoszę takich pseudo artystów co to w pupie byli nic nie widzieli a się mądrzą jak by zjedli wszystkie rozumy i byli by pępkami artystycznego świata... ktos mnie może określić mianem portrecisty, rysownika ale nie artysty :D
Zapomniałam dodać, że prawdziwego artystę charakteryzuje skromność. Świat pełen jest ludzi, co to myślą, że są w swym fachu najlepsi, a co za tym idzie: nie przyjmują krytyki. Prawdziwy artysta zawsze będzie widział lepszych od siebie i będzie też umiał z pokorą przyjąć krytykę.
Zaprzeczyłbym, szufladkujecie artystów, wymyślacie pewnego rodzaju schematy, które de facto zależne są od waszego charakteru i postrzegania świata. Nie mówię, że są całkowicie błędne, jednak posłużę się przykładem znanym:
wielki Salvadore Dali - ekscentryk, egoista, świadomy swej doskonałości.
Myślę, że jego słowa zobrazują trochę czym jest artyzm: 'Myślę, że jestem przeciętnym malarzem. Za genialne uważam jedynie moje własne wizje, a nie to, co tworzę.'
co się za tym kryje? wyobraźnia, wyobraźnia i jeszcze raz wyobraźnia. Jedyna rzecz, która jest atrybutem artysty. Nieważne, czy wyglądam dziwnie, co robię, mogę być nawet największą szują na ziemi, mogę malować, śpiewać, rzeźbić, pisać. Jestem świadomy swojej wizji, która daję światu, czasem nawet mało obchodzi mnie co inni o niej myślą, wyrażam siebie. W tym tkwi kwintesencja artyzmu. Mało obchodzi mnie również czy nazywany jestem artystą, tak samo przedrostek mgr czy prof. nie czyniłby mnie lepszym człowiekiem. Technika to inna sprawa, często drugorzędna. Stokroć lepszą pracą jest praca z wizją, niż doszlifowany do perfekcji twór bez życia, emocji, tego co tkwi w autorze.
A jednak nie zaprzeczyłeś moim wypowiedziom. " (...) jestem przeciętnym malarzem" - czyż to nie skromność? Poza tym, powtórzę to, co napisałam wyżej: właśnie to się liczy w byciu artystą - dawanie coś od siebie światu ;)
W przypadku Daliego, gdy zagłębisz się w jego życiorys, nic nie jest skromne ;) Polecam Ci książki, jeśli lubisz surrealizm : 'Dziennik Geniusza 'albo 'Moje sekretne życie', tegoż artysty ;)
A jeśli się nie boisz, obejrzyj jego film: Pies Andaluzyjski (na youtubie trwa 20 min,mnie jest niesamowity).

Mówiłem, że nie jest to całkiem błędne, uważam tylko ze nie ma jednej słusznej definicji :)
Film widziałam. Jeżeli chodzi o skromność, to skromność jako podejście do tego, co się samemu tworzy, a że to, co się tworzy nie jest skromne, to już inna bajka ;)
czyli błędnym i niesłusznym byłoby stwierdzenie jeśli miałbym być artystą, że np. mówię o swojej pracy ze jest niesamowita, nieziemska, albo tak jak on zwykł mawiać : hiperdalijska? :)
Wiem, przyczepiłem się, wybacz :D
Zdecydowanie nie. Tylko zastanawia mnie fakt, dlaczego tak się uczepiłeś Dalego. To jeden głos spośród wielu.
Moim zdaniem artysta to osoba znająca swoją wartość, posiadająca talent w danej dziedzinie. Pojęcie to kończy się według mnie w chwili gdy ranione są uczucia odbiorcy.
Uczucia odbiorcy nierzadko są ranione, a mimo to w powszechnej opinii artysta pozostaje artystą. Poza tym, gusta są różne: co jednego rani, drugiemu może się podobać.
Powinny być jednak zachowane pewne granice. Robienie wystawy ze szczątków zwierząt itp. wykraczają poza moją tolerancję na przykład. Na szczęście: nasze umysły są wolne i zdolne do przeprowadzania własnej oceny. Pojęcie artysta jest więc chyba tak szerokie jak różne są na tym świecie osobowości. A w chwili obecnej duży wpływ na to słowo wywierają media i koncerny.
RaVB7789:
nasze umysły są wolne i zdolne do przeprowadzania własnej oceny

tu się zgodzę, nie wolno przyjmować wszystkiego, co wypowiedział rzekomy autorytet, za bezwzględną prawdę (a niestety wielu ludzi daje się prowadzić za rękę w swoich poglądach).. co gorsza, ludzie budują swoje opinie na guru dzisiejszych czasów, czyli mass mediach (zwłaszcza telewizja)... a to, jaką definicję artysty budują media, jest chyba najbardziej błędne w całym pojęciu tego słowa
bezrobotnym
Aby dodać post, musisz się zalogować.